NEWSY

Festiwal „Uwolnić Muzykę” bez dotacji miasta? Organizator: „To cenzura!”

Rada Miejska Środy Śląskiej przegłosowała stanowisko, w którym zapowiada obcięcie lub wręcz całkowite wycofanie się ze współfinansowania festiwalu Uwolnić Muzykę. Radni w stanowisku zapowiadają, że połowa z zapowiedzianych pieniędzy trafi do organizatorów o ile zostaną spełnione cztery warunki. W tym dwa, które organizatorzy nazywają wprost cenzurą. Radny składający wniosek uważa, że nie jest to kwestia cenzury, a wsłuchania się w głos mieszkańców oraz rozdysponowywania środków publicznych zgodnie z ich wolą i interesem. Czy festiwal Uwolnić Muzykę i występ Rotting Christ są zagrożone?

Festiwal Uwolnić Muzykę jest organizowany w Środzie Śląskiej od 2012 roku.

Od samego początku była to impreza stricte metalowa. Taka też miała być tegoroczna edycja, którą zaplanowano na 26-28 lipca. Wydarzenie wesprzeć finansowo miała gmina Środa Śląska – w budżecie na 2019 rok zabezpieczono na ten cel 15 tysięcy złotych.

Na początku roku organizatorzy przedstawili headlinera, czyli grecką legendę metalu – Rotting Christ.

Plakat festiwalu Uwolnić Muzykę 2019
Plakat festiwalu Uwolnić Muzykę 2019

W opinii organizatora, pomysłodawcy i dyrektora festiwalu, Mirosława Chołdy, przez scenę imprezy przewinęły się w przeszłości zespoły, które mają jeszcze mocniejszy przekaz i image. Wspominał między innymi Arkonę. To jednak Grecy zwrócili uwagę części radnych, również tych z posiadającego większość w Radzie Miejskiej stowarzyszenia „Razem dla Ziemi Średzkiej”.

Podczas posiedzenia komisji 19 lutego, jeden z radnych, Paweł Rosenbeiger, podniósł kwestię występu kontrowersyjnego zespołu i przedstawił komisji do zaopiniowania projekt, wedle którego Środa Śląska ma całkowicie wycofać się z finansowania imprezy. Podczas komisji wniosek upadł, ale tylko jednym głosem. “Głosowanie na komisji uśpiło naszą czujność” – komentował Chołda.
 

Temat finansowania festiwalu Uwolnić  Muzykę powrócił na Sesji Rady Miejskiej, którą zorganizowano 27 lutego.

Radny Rosenbeiger ponownie złożył projekt, jednak nie uchwały, a stanowiska, czyli opinii, która nie jest wiążąca, ale może być brana pod uwagę przy podejmowaniu ostatecznej decyzji przez burmistrza. Dokument mówił o przekazaniu połowy z zabezpieczonych w budżecie 15 tysięcy złotych, ale pieniądze mają zostać przekazane na organizację tylko, jeśli spełnione zostaną cztery warunki:

  • niebudzący kontrowersji line-up festiwalu,
  • niebudzący kontrowersji plakat promujący wydarzenie,
  • impreza ma się skończyć najpóźniej o 23:00 z uwagi na hałas,
  • organizator ma zobowiązać się do utrzymania czystości na terenie niebędącym częścią przestrzeni festiwalowej.

Stanowisko w takim brzmieniu zostało przez Radę przegłosowane, a tym samym tylko od Adama Rucińskiego, burmistrza Środy Śląskiej będzie zależało, jaką decyzję podejmie. Ten. jeszcze przed głosowaniem powiedział wprost:  “Jeśli większość rady tak postanowi, ja tak zrobię”.

Organizatorzy wystosowali oświadczenie, w którym deklarują, że rezygnują z dotacji gminy i nie godzą się na ingerencję w żaden aspekt organizacji festiwalu. Mirosław Chołda w rozmowie z MetalNews.pl mówi, że nie rozumie skąd tak nagła zmiana frontu, bo burmistrz, który piastuje swoje stanowisko już drugą kadencję, osobiście brał udział we wcześniejszych edycjach. “Na żywo oglądał między innymi występ zespołu Batushka” – wspomina Chołda.

I właśnie po występie Batushki w 2018 roku do radnego Pawła Rosenbeigera zgłosili się mieszkańcy, którym nie podobał się taki wybór artystyczny.

Teraz głosy, krytyki spłynęły z powodu Rotting Christ. “Były osoby, które są jeszcze bardziej radykalne niż ja. Chciały całkowicie zakazać organizacji festiwalu. Ja nigdy przeciwny organizacji nie byłem” – mówił na sesji Rosenbeiger.

W opinii radnego problemem jest również fakt, że impreza jest biletowana, a mieszkańcy, z których pieniędzy współfinansowany jest festiwal, muszą płacić za możliwość uczestnictwa. Radny podniósł też kwestię innego festiwalu organizowanego w Środzie Śląskiej, czyli Summer Madness Festival 2019 (muzyka elektroniczna, impreza biletowana), który wcześniej nie miał żadnego wsparcia ze strony gminy, a teraz – wedle stanowiska – miałby otrzymać drugą połowę z 15 tysięcy przeznaczonych pierwotnie na Uwolnić Muzykę. Cztery wspomniane warunki są dla drugiej imprezy takie same.

Czy to oznacza, że Festiwal Uwolnić Muzykę się nie odbędzie?

Niekoniecznie, bo dotacja Gminy Środa Śląska jest tylko jednym z kilku źródeł finansowania wydarzenia.

“Mamy zabezpieczone środki na artystów, w tej chwili brakuje nam trochę pieniędzy na infrastrukturę, między innymi na scenę, ale te należności możemy uregulować po wydarzeniu” – tłumaczy Chołda. Wedle organizatora niezagrożone jest także miejsce festiwalu, bo pomimo tego, że znajduje się w Środzie Śląskiej, zarządza nim starostwo powiatowe, a nie gmina.

Na razie organizatorzy festiwalu Uwolnić Muzykę nie zmieniają ceny biletów – te wciąż kosztują 90 zł.

W poniedziałek 4 marca ma zostać również uruchomiona zbiórka pieniędzy na pokrycie brakującej kwoty potrzebnej do organizacji festiwalu Uwolnić Muzykę. O szczegółach zrzutki informacje mają zostać podane na stronie facebookowej wydarzenia.

Za pomoc w przygotowaniu artykułu dziękujemy redakcji Gazety Roland z Środy Śląskiej.

Podobne artykuły

Anathema, Postcards From Arkham i Leprous dołączają do składu Prog in Park II

Tomasz Koza

Wendy Dio broni śpiewającego hologramu męża

Lena Knapik

Within Temptation zawita do Poznania i Warszawy w 2018 roku

Lena Knapik

3 komentarze

Kamil 1 marca 2019 at 10:41

Widzę pewną nieścisłość z tego co widzę na Filmach nie 15 a 7.5 Tysiąca złotych

Odpowiedz
Tomasz Koza 2 marca 2019 at 18:39

Dziękuję Kamilu za twój komentarz, w artykule jest napisane, że budżet został zmniejszony o połowę.

Odpowiedz
Mefisto Inspiracji 27 czerwca 2019 at 15:02

Organizatorzy zrobiliby znacznie lepiej jakby wyniesli festiwal ze Środy Śląskiej, do Trzebnicy, Brzegu, Oławy, Oleśnicy czy Świdnicy.
Skoro, w Środzie Śląskiej same kłody pod nogi Rada Miasta, i Wójt im kładą, to po co trzymac sie tego miejsca?! Niech sobie organizuja Liturgię sami.

Ja z dwójką przyjaciół aż z Lublina przez Wrocław na Batuszkę przyjechalismy tam w zeszłym roku. Frekwencja jakoś nie powalała, i jestem na 100% pewien, że do Trzebnicy przyjechałoby dwa razy więcej ludzi.

Odpowiedz

Zostaw komentarz