Francuska Gojira rozpoczęła letnią serię koncertów w Stanach Zjednoczonych w nieoczekiwanych okolicznościach. Na kilka godzin przed pierwszym występem zespół poinformował, że jego wieloletni perkusista Mario Duplantier nie będzie mógł pojawić się na scenie. Powodem są problemy imigracyjne, które uniemożliwiły mu dotarcie do USA na czas.
Mimo nagłej zmiany grupa nie odwołała zaplanowanych koncertów. Za zestawem perkusyjnym stanął Luigi Paraventi, znany z Paleface Swiss, który dołączył do zespołu dosłownie w ostatniej chwili.
Sprawdź: Relacja z krakowskiego koncertu zespołu Gojira
Mario Duplantier nie wystąpi podczas amerykańskich koncertów Gojiry
Informację o zmianie składu muzycy przekazali za pośrednictwem mediów społecznościowych. W krótkim komunikacie wyjaśnili, że Mario Duplantier zmaga się z problemami imigracyjnymi, przez które nie był w stanie wjechać do Stanów Zjednoczonych przed rozpoczęciem festiwalowej trasy.
Zespół nie ujawnił szczegółów całej sytuacji, zaznaczając jedynie, że perkusista przez dłuższy czas próbował znaleźć rozwiązanie, jednak ostatecznie nie udało się doprowadzić sprawy do szczęśliwego finału przed pierwszymi koncertami.
W efekcie Duplantier opuści kilka lipcowych występów, obejmujących między innymi Rock Fest w Wisconsin, Upheaval Festival w Michigan oraz Inkcarceration Music & Tattoo Festival w Ohio.

Luigi Paraventi dołączył do Gojiry w ostatniej chwili
Ratunkiem dla zespołu okazał się Luigi Paraventi – perkusista szwajcarskiej formacji Paleface Swiss. Muzyk otrzymał propozycję zastępstwa na krótko przed rozpoczęciem trasy i błyskawicznie przygotował się do występów z jedną z najbardziej cenionych metalowych grup ostatnich lat.
Zespół nie ukrywał wdzięczności wobec Paraventiego, podkreślając, że zgodził się pomóc praktycznie z dnia na dzień. W charakterystycznym dla siebie stylu muzycy dodali również humorystyczny akcent, publikując grafikę nawiązującą do postaci Mario i Luigi z serii gier Nintendo oraz podpisując całość słowami „Player 2 has entered the game”.
Choć żart szybko obiegł internet, dla zespołu sytuacja jest daleka od zabawnej. Mario Duplantier pozostaje jednym z filarów Gojiry od momentu jej powstania w 1996 roku, a jego styl gry od lat uznawany jest za jeden z najbardziej charakterystycznych we współczesnym metalu.
Problemy z dokumentami coraz częściej wpływają na trasy koncertowe
Przypadek formacji pokazuje, że nawet światowej klasy zespoły nie są całkowicie odporne na komplikacje administracyjne. W ostatnich latach coraz więcej artystów zwraca uwagę na wydłużające się procedury wizowe oraz formalności związane z międzynarodowymi trasami koncertowymi.
W praktyce wystarczy opóźnienie w wydaniu odpowiednich dokumentów lub nieprzewidziane komplikacje, by zaplanowane od miesięcy koncerty stanęły pod znakiem zapytania. Dla organizatorów oznacza to konieczność szybkiego reagowania, a dla samych muzyków – często podejmowanie trudnych decyzji dotyczących zastępstw lub zmian w harmonogramie.
W przypadku Gojiry udało się uniknąć odwoływania występów, jednak zespół nie poinformował jeszcze, kiedy Mario Duplantier będzie mógł ponownie dołączyć do kolegów na scenie.
Źródło: Blabbermouth / Social media zespołu
