Metal Doctrine Festival odwołany

Niespełna miesiąc temu pisaliśmy o pierwszych przejawach niechęci, jakie zaczęły się uwidaczniać pod adresem Metal Doctrine Festival. W tej sprawie dało się wyróżnić dwa punkty zapalne. Pierwszym z nich był występ zespołu KAT & Roman Kostrzewski. Drugim – miejsce, w którym miała odbyć się impreza, a więc Kopiec Wyzwolenia.

Kilkanaście godzin temu organizatorzy obwieścili, że tegoroczna edycja Metal Doctrine Festival nie odbędzie się.

A na pewno nie w pierwotnie wybranym punkcie. Poniżej możecie przeczytać oficjalne oświadczenie:

W związku z narastającą falą agresji przeciwników koncertu, wobec tworzenia podziałów wśród mieszkańców, coraz bardziej…

Publiée par Metal Doctrine Festival sur Dimanche 1 juillet 2018

 

Jakby było mało, sprawa od samego początku była mocno pogmatwana i psuła krew nieodpowiednim osobom. Pierwszy był list otwarty księży proboszczów, błędnie zaadresowany do władz miasta jako do organizatorów. Następie zespół KAT poinformował na swoim facebookowym profilu, że rezygnuje z występu w Piekarach Śląskich… Z występu, który i tak nie miał mieć miejsca. Obwieszczenie zrodziło się jako odpowiedź na list księży, w którym została błędnie użyta nazwa zespołu pozbawiona członu “Roman Kostrzewski”. Wspomniany muzyk chciał wyklarować to nieporozumienie.

Poniżej list otwarty Romana Kostrzewskiego do prezydent Piekar Śląskich, pani Sławy Umińskiej – Duraj:

roman kostrzewski list otwarty
… list nie pozostał bez nieco złośliwego komentarza grupy KAT pod wodzą Piotra Luczyka.

Tymczasem nie wiemy, jak całą sytuację odnajduje pani prezydent Umińska – Duraj. Z braku oficjalnego oświadczenia możemy się jedynie domyślić, że aprobuje decyzję organizatorów festiwalu i działania, które na nią wpłynęły.

Pozostaje mieć nadzieję, że imprezę uda się ostatecznie ulokować w innym mieście.

Źródło: facebook.com

KOMENTARZE

  • Gh
    3 lipca 2018 | 07:34
    Link

    Skoro idolem jest głupek Jurek Owsiak a hasła “robta co chcesz”, “walić politykę” sa na porządku dziennym, to jestescie zdezorganizowani i nie macie potem wpływu na nic w swoim własnym Kraju, kiedy polityka sama puka do waszych drzwi, ALE już na jej regułach. Metalowcy to potencjalnie wielka siła, a jak się okazuje bezbronna. Wy się obrażacie i uciekacie do “jaskini metalu”, a glupole z partii X czy partii Y, Z czy inni watykanizerzy się panosza!

    Odpowiedz
  • Anonstulej
    3 lipca 2018 | 15:56
    Link

    I cóż to za strata, jeden brudafest mniej. Są ich setki, jak nie tysiące. Z tego co się orientuję większość świeci pustkami, ale to tak dosłownie, że nawet pies z kulawą nogą nie zaszczyca ich swą obecnością. Ludzie, ocknijcie się, mamy rok 2018, a wy wciąż egzystujecie emocjonalnie i mentalnie w głębokich latach 80′. Idzcie z waszą “twórczością” i (pretensjonalnie) buntowniczą postawą do podziemi – tam gdzie jej miejsce – i tam róbcie co uważacie. Będziecie w spokoju rozkoszować się swoją muzyką i nikomu przy tym nie wadzić. No właśnie, ale dla was to za mało, dla was ważniejsze jest epatowanie tym gdzie się tylko da. Jednak nie liczcie, że ktoś spoza waszego grona będzie was poważnie traktował. To fakt, że takie obszary życia społecznego należy zsekularyzować, ale wy nie wnosicie sobą nic wartościowego do życia kulturalnego. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • Weteran
    4 lipca 2018 | 11:51
    Link

    Tez uwazam, ze jest juz za duzo tych “pseudo bluznierczych festiwalow” a w efekcie bawia sie tam juz tylko sami muzycy i ich rodziny. Cała reszta żyje na Fejsie a tam wiadomo łatwiej być tym kim się chce byc 😉 Żeby odkryć metal na nowo trzeba zejść z tego głównego toru, wyciszyć się, znowu postawić na jakość a nie ilość, bo często jest tak, że ganiaja na te koncerty bezrefleksyjnie jak nasze babcie do kościołów.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *