INNE NEWSY

Obituary: Perkusista ratuje rannego kotka przed huraganem




Huragan Irma wyrządził wiele szkód – w ostatnich dniach mieliśmy okazję zobaczyć skutki jego (bądź też jej) niszczycielskiej działalności oglądając dowolne wydanie wiadomości. Ucierpiało tysiące ludzi, ich zwierząt i domów. Co z tym wszystkim ma wspólnego Donald Tardy, perkusista Obituary?

“Revolver Magazine” poprosił muzyków i artystów zamieszkujących dotknięte kataklizmem tereny, by podzielili się swoimi doświadczeniami. Wśród nich był właśnie Donald, który opowiedział następującą historię:

“Nic nigdy nie dzieje się tak, jak powinno. Noc przed przewidywanym uderzeniem Irmy zauważyliśmy na terenie znajdującego się w sąsiedztwie domu małego kotka. Zaproponowaliśmy właścicielom domu, że pomożemy go złapać, jednak ci ludzie nie byli zainteresowani. Ponieważ nie obchodził ich ten biedny, ośmiotygodniowy maluch, spędziłem dwie godziny z moimi klatkami-łapkami, czekając, aż wyjdzie z ukrycia pod płotem. O drugiej w nocy musiałem dać sobie spokój i wrócić do domu, by skończyć przygotowywania do nadchodzącego huraganu, ale leżąc tej nocy w łóżku nie mogłem przestać myśleć o tym kotku. Wiedziałem, że muszę coś zrobić.

Tak więc w momencie kiedy Irma była nad Florydą i ledwie kilka minut zanim miała dać pokaz siły tuż nade mną, wybiegłem w ulewę z moimi siatkami i pułapką. Zakradłem się do krzaków z przodu, gdzie – jak podejrzewałem – ukrywał się kociak. Zauważyłem go od razu, jednak wystraszył się mnie i uciekł dalej w krzaki, kiedy tylko mnie zobaczył. Wtedy zdałem sobie sprawę, że jest z nim coś nie tak. Tylna część jego ciała zdawała się nie pracować tak, jak powinna – kociak utykał, jego nogi nie pracowały prawidłowo. Od razu wiedziałem że był to poważny problem, o wiele poważniejszy niż początkowo myślałem, ale nie zamierzałem tak po prostu go zostawić – więc wlazłem głębiej w krzaki, aż kociak był przerażony na tyle że próbował przede mną uciec. Wyszedł z gęstych krzaków, a że był albo ranny, albo chory, nie był na tyle szybki by uciec znów pod płot, co dało mi szansę na złapanie go. Wpadłem na podjazd, złapałem go w siatkę i włożyłem go do transportera.

W tamtym momencie deszcz i wiatr przybierały już na sile. Drzewa zaczynały kołysać się na boki. Poszedłem z tym biednym kociakiem prosto do domu i na czas nawałnicy umieściłem go w klatce. Wciąż nie wiedziałem, czy jest chory czy ranny – a jeśli, to w jakim stopniu – więc pojechałem do mojego lokalnego weterynarza, z którego usług korzystam już od dwunastu lat. Zgodzili się przebadać kociaka, by znaleźć przyczynę jego stanu. Mam już spore doświadczenie w określaniu takich rzeczy i czułem, że albo był to FIP (zakaźne zapalenie otrzewnej kotów) albo uraz. Po podzieleniu się z weterynarzem moimi podejrzeniami zostałem w gabinecie, kiedy weterynarz badał kotka. Uwadze weterynarza nie umknął fakt, że kociak – a raczej, jak się okazało, kotka – nie miała czucia w ogonie, miała też ograniczoną zdolność poruszania tylnymi nogami. Prawdopodobnie została potrącona przez samochód bądź skrzywdzona przez człowieka.

Oddałem kicię pod opiekę weterynarza, by mogli określić, jak poważne były jej obrażenia i określić, czy mała ma jakieś szanse. Następnego dnia dostałem dobre wieści – weterynarze zdecydowali się dać jej szansę i poddać ją rehabilitacji. Niestety, jej ogon musiał zostać amputowany, ale zostanie wysterylizowana, zaszczepiona i włączona do programu adopcyjnego w celu znalezienia jej dobrego, świadomego jej specjalnych potrzeb domu.

Prawdopodobnie nie była to najmądrzejsza czy najbezpieczniejsza decyzja jaką kiedykolwiek podjąłem, wyjście na zewnątrz i łapanie kota w czasie huraganu, ale nie miałem najmniejszego zamiaru udawać, że nie widzę, co się dzieje ani zostawić to maleństwo na pastwę huraganu.”

No cóż, na pewno była to ryzykowna sytuacja, jednak postawa Donalda z pewnością zasługuje na podziw i uznanie.

Źródło: Revolver Magazine / Fot. Donald Tardy

Podobne artykuły

Pearl Jam w Polsce: ruszyła sprzedaż biletów

Tomasz Koza

Kaunan zagra przed Wardruną w Polsce. Koncert w Gdańsku wyprzedany.

Tomasz Koza

Nowy album Kamelot w kwietniu 2018

Agata Laszuk

Zostaw komentarz