Image default
NEWSY

Połowa składu Machine Head opuści zespół tuż po zakończeniu najbliższej trasy


Zaskakujące wieści z obozu Machine Head. Lider kapeli Robb Flynn w filmiku zamieszczonym na Facebooku poinformował o odejściu dwóch wieloletnich członków. Zaraz po zbliżającej się dwumiesięcznej trasie po Stanach Zjednoczonych szeregi zespołu opuszczą gitarzysta Phil Demmel oraz perkusista Dave McClain.

Jednocześnie status basisty Jareda MacEacherna jest niepewny. Początkowo jak większość składu był gotowy odejść, jednak w trakcie nagrywania przez Robba filmiku zaczął się jeszcze zastanawiać nad ostateczną decyzją.


Przyczyny takiego obrotu sytuacji w Machine Head nie są znane.

Wiadomo jednak, że muzycy rozstali się bezkonfliktowo, a przynajmniej jak zaznacza Robb – “jak ludzie”. Jak mówił w swoim facebookowym wystąpieniu:

Środowa noc, Phil Demmel opuszcza Machine Head. Wczorajsze popołudnie, Dave McClain opuszcza Machine Head. A Jared trochę odchodzi, ale jeszcze tego nie jest pewien. (…) Zbyt mocno trzymałem wodze tej grupy i naciskałem na tych ludzi. (…) Mam mnóstwo energii, ale też dużo gniewu i wściekłości, która to zraziła do mnie ludzi i zespół. Proszę o uszanowanie decyzji Phila i Dave’a, tak jak ja.

Flynn przyznaje, że nie wie, jak dalej potoczą się losy kapeli. Zapewnia jednak, że nadchodząca trasa będzie celebrować “najlepszą erę Machine Head z być może najlepszym składem, jakim zespół kiedykolwiek miał”.

Źródło: LouderSound / Fot. Materiały promocyjne

Podobne artykuły

Children of Bodom: obejrzyj nowe lyric video

Lena Knapik

Arena na dwóch koncertach w Polsce

Tomasz Koza

Kirk Hammett otworzył wystawę na temat horrrorów

Agata Laszuk

3 komentarze

Old 29 września 2018 at 08:24

Przykra sprawa. Flynn sam na siebie sciaga takie rzeczy roznymi glupotami ktore robi, powinnien trzymac sie z dala od polityki wedlug mnie.

Odpowiedz
Jonek 29 września 2018 at 13:56

Generalnie obawiam sie że duży wkład w rozpad MH miały rozbierzności muzyczne. Ostatnia płyta, mimo tego że jestem wielkim ich fanem była katastrofą. Pokrętne tłumaczenia Roba o tym, że nagrywali wszystko z serca nie przemawia do mnie ani troszkę. Niestety tak musiało się to skończyć. Stare ekipy metalowe zanikają i to jest przykre.

Odpowiedz
Kris 30 września 2018 at 13:34

Nadchodzi zima:(((

Odpowiedz

Zostaw komentarz