Strona główna » Static-X: tatuaż demaskuje tożsamość koncertowego frontmana
NEWSY

Static-X: tatuaż demaskuje tożsamość koncertowego frontmana

W styczniu tego roku, po nieco ponad czterech latach od śmierci Wayne’a Statica, oryginalny line-up kapeli Static-X, czyli Tony Campos, Ken Jay i Koichi Fukuda, postanowił się zjednoczyć z okazji dwudziestej rocznicy wydania debiutanckiego krążka zatytułowanego “Wisconsin Death Trip”. Latem skład ruszył w trasę po świecie, a towarzyszył im zamaskowany wokalista, którego tożsamości muzycy nie chcieli zdradzić. Krążyły spekulacje, iż za mikrofonem stanie wokalista kapeli DevilDriver lub Dope, które to towarzyszyły Static-X w trasie. Teraz dzięki tatuażowi na szyi ostatecznie zidentyfikowano wokalistę.

Uhonorowanie zmarłego wokalisty Static-X

Muzycy Static-X, zaznaczyli, że poprzez obchodzenie okrągłych urodzin debiutanckiej płyty chcieli uhonorować zmarłego frontmana, Wayne’a Statica, który zmarł 1 listopada 2014 roku w wyniku spożycia dużej dawki alkoholu i leków. Wdowa po nim, Tera Wray, popełniła samobójstwo nieco ponad rok później.

Naszym zamiarem jest okazanie najwyższego szacunku Wayne’owi i uczczenie tego z muzyką, która jest w naszych sercach od ponad dwudziestu lat. Chodzi przede wszystkim o przekazanie naszego brzmienia począwszy od 1999 roku do szczytu naszych umiejętności, o zagranie tych klasycznych utworów Static-X przed fanami na żywo i głośno.

Tony Campos

Muzycy od początku nie chcieli zdradzić tożsamości wokalisty, który zastąpił Wayne’a Statica. Ken Jay tłumaczył sens ukrywania personaliów:

Rozumiemy, że ludzie naturalnie chcą widzieć, kto będzie u nas śpiewać. Długo o tym dyskutowaliśmy i doszliśmy do wniosku, że w tym momencie skupienie się na kimś innym niż Wayne, Tony, Koichi czy na mnie, byłoby nie na miejscu. Upamiętnienie dziedzictwa Wayne’a i dwudziestej rocznicy “Wisconsin Death Trip” z naszymi fanami to najlepszy pomysł.

Tony Campos

Tożsamość koncertowego wokalisty Static-X została odkryta

Od początku najwięcej pogłosek mówiło o tym, iż wokalista Dope, czyli Edsel Dope, śpiewał razem ze Static-X jako Xer0, mając na sobie maskę wizualnie przypominającą twarz Wayne’a. Członkowie kapeli dalej utrzymywali wszystko w tajemnicy. Duński magazyn Metal A Day zestawił jednak ze sobą fotografie Dope’a oraz Xer0 z koncertu, który odbył się 7 października w Hamburgu. Zauważono ogromne podobieństwo między tatuażami znajdującymi na się na karku. I chociaż nie padło jeszcze żadne oficjalne oświadczenie, dowody w tej kwestii są mocne.

Idea maski wyszła od Xer0

W niedawnym wywiadzie dla “Kerrang!” ukrywający się pod pseudonimem Xer0, wokalista powiedział, że musiał wiernie oddać śpiew i sceniczność Wayne’a:

Wayne był wyjątkowym piosenkarzem. Nie mogę być sobą. To nie byłoby sprawiedliwe. Dlatego naprawdę muszę być przygotowany. Muszę się wiele nauczyć. Znaleźć właściwą barwę mojego głosu, aby zapewnić tym utworom jak najlepsze wykonanie. Nigdy nie zabrzmię tak dobrze jak Wayne, ale czuję się z tym dobrze. Wierzę, że będę dobrze reprezentować klimat zespołu i damy fanom każdego wieczora naprawdę niesamowite wrażenia.

Xer0

Xer0 potwierdził również, że pomysł na ukrycie tożsamości wyszedł od niego. Jak stwierdził, na budowaniu własnej marki spędził ostatnie 20 lat z własnym zespołem. Wypracowany wizerunek znajdujący się w środku czegoś, czego nie budował razem ze Static-X było dla niego niewłaściwe. Jak mówił:

Ten sposób jest doskonały, aby skupić się wyłącznie na tych czterech facetach, którzy stworzyli ten świetny album i założyli ten naprawdę fajny zespół. Po kilku dniach życia z nimi postanowiłem postawić włosy, żeby zobaczyć, jakby to wyglądało z maską i pomyślałem: “Kurwa, bądźmy szczerzy: włosy Wayne’a stały się wizualnym symbolem Static-X”.

Xer0

Maskę Xer0 wykonał artysta, który wykonywał już tego typu usługi m.in. dla muzyków Slipknot.

Nowy album Static-X w 2020 roku

Zespół zamierza wydać w wiosną przyszłego roku album nazwany “Project Regeneration”, czyli materiał, nad którym przed śmiercią pracował Wayne. Początkowo była mowa o kilku pozostawionych przez Wayne’a utworów w wersji demo z całkowicie nagranym śpiewem.

Do nagrania wokali do pozostałych piosenek (na płycie ma się ich znaleźć 12-15) zespół chciał zaprosić Davida Draimana z Disturbed, Ivana Moody’ego z Five Finger Death Punch, Ala Jourgensena z Ministry, Deza Fafarę z DevilDriver, Edsela Dope z Dope i Burtona C. Bella z Fear Factory. Sprawy przybrały jednak inny obrót. W niedawnej rozmowie z australijskim “Stick For Stones”, Campos powiedział:

“Project Regeneration” zaczął się od pięciu dem, które Wayne zrobił na krótką przed swoim odejściem. Przekazał je naszemu przyjacielowi i producentowi, który z kolei dał mi je po śmierci Wayne’a. Tylko jedno z nich posiadało jego wokal, reszta była surowa. Zaczęliśmy od tej jednej, a później nasz długoletni producent, Ulrich Wild, przyniósł trzy utwory, które nie weszły na album “Start A War” [2005]. W ten sposób byliśmy w posiadaniu wokali Wayne’a, przerobiliśmy trochę muzykę i mieliśmy cztery piosenki. Szukaliśmy dalej wśród nagranych rzeczy i znaleźliśmy dodatkowych siedem lub osiem dem. Wiele z nich miało tylko sam wokal. Te, na których [Wayne] nagrał pasującą do nich muzykę, nie zostały przez nas odnalezione. Napisaliśmy więc zupełnie nowe melodie do tych rzeczy i większość z nich znajdzie się na nadchodzącej płycie.

Tony Campos

Basista dodał, że po znalezieniu cennych artefaktów potrzeba gościnnych wokali spadła, więc obecnie do tworzenia płyty został zaproszony jedynie Al Jourgensen z Ministry.

Źródło / Fot. Materiały promocyjne

Podobne artykuły

Metallica – za kulisami “Moth Into Flame”

Lena Knapik

Apocalyptica: nowy album najwcześniej pod koniec 2018

Lena Knapik

Behemoth prezentuje teledysk do “Wolves ov Siberia”

Dominika Kudła

Myrkur przedstawia teledysk do utworu “Ulvinde”

Lena Knapik

Nergal niewinny znieważenia polskiego godła

Dominika Kudła

Steel Panther ujawnia szczegóły nowego albumu i teledysk

Tomasz Koza

Zostaw komentarz