Tymczasem w Ameryce. Grafficiarz aresztowany za stworzenie muralu z wizerunkiem Lemmy’ego


Wszyscy pamiętamy smutną końcówkę roku 2015, kiedy to ze światem pożegnał się nieodżałowanej pamięci Ian Fraser Kilmister, znany szerszej publiczności jako Lemmy. Z tej okazji wielu oddawało zmarłemu muzykowi hołd na swój własny sposób – na przykład słuchając jego muzyki czy pijąc wysokoprocentowe trunki na jego cześć.

Pewien Amerykanin, Wes Winship, również poczuł chęć uczczenia pamięci lidera Motörhead.

Podczas odwiedzin u swojej matki mieszkającej w San Francisco Wes wybrał się na plażę Ocean Beach wraz z swoim kolegą, natknął się na dużą, pokrytą już graffiti ścianę i stworzył ogromny mural, mający upamiętniać Lemmy’ego.

W grudniu 2017 czterdziestoletni Winship ponownie odwiedzał swą ponad siedemdziesięcioletnią rodzicielkę. Oprócz niej, postanowił wraz z kolegą Corym Weisskirkiem odwiedzić i odświeżyć mural, ponieważ ze względu na upływ czasu i warunki atmosferyczne graffiti z podobizną Lemmy’ego straciło już na świeżości i wyglądało coraz gorzej.

Grafficiarz aresztowany za stworzenie muralu z wizerunkiem Lemmy'ego

Obaj zostali aresztowani przez funkcjonariuszy National Park Service.

Wedle słów Wesa miał on daną możliwość odejścia wolno, gdyby w środku nocy obudził swoją matkę, jednak z jasnych przyczyn tego nie zrobił.

W zeszłym tygodniu sędzia Sądu Najwyższego umorzył sprawę za porozumieniem stron, jednak dwójce kumpli nie udało się ujść z tej sytuacji bez szwanku; oprócz kosztów związanych z kaucją, biletami lotniczymi i innymi wydatkami jakie ponieśli w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, muszą również zapłacić ponad 2,5 tysiąca dolarów odszkodowania.

“Byłem naprawdę wkurwiony absurdalnością tej sytuacji. To było graffiti namalowane na innym graffiti, ponadto ten mural podobał się wielu osobom. To jest hołd dla zmarłego człowieka…” – Wes Winship

National Park Service oznajmił, że każdą sprawę związaną z dewastacją bądź niszczeniem własności parku z jednakową surowością, niemniej w przypadku muralu stworzonym na graffiti wykonanym wcześniej można mieć co do tego pewne wątpliwości (w końcu ktoś te graffiti wykonał…), nie wspominając już o tym, że wspomniane dzieło trwa w tym miejscu niezmiennie od dwóch lat.

Poprawki, jakie chciał wprowadzić jego autor mogły jedynie sprawić, że wyglądałoby po prostu lepiej.

Źródło i zdjęcia: MetalSucks.net

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *