NEWSY PŁYTY

Zmartwychwstanie Frontside, czyli nowy album już we wrześniu

„Zmartwychwstanie” to tytuł nowego albumu zespołu Frontside. Jego premierę zapowiedziano na 14 września tego roku. Kapela o nowym wydawnictwie poinformowała za pośrednictwem swojego fanpage’a na Facebooku. Tam też zaprezentowano okładkę. Dość krwawą.

Na nowej płycie Frontside znajdzie się w sumie 11 premierowych kawałków.

Żadnego z nich jeszcze oficjalnie nie zaprezentowano, ale podczas licznych letnich koncertów zespół zagrał nowe numery, więc część ze słuchaczy miała już szansę zapoznać się z brzmieniem nowej muzyki.



W materiałach promocyjnych można natomiast przeczytać, że nowy krążek to „(…) materiał wypełniony po brzegi ogniem i smołą. Ciężka płyta na ciężkie czasy”. Dodatkowo zespół zapewnia, że będzie to najcięższa płyta od wydanego w 2010 roku krążka „Zniszczyć wszystko”. Czyżby szykował się odwrót od „rockowego” brzmienia? Zobaczymy.

„Zmartwychwstanie” będzie już 9. albumem w dorobku sosnowieckiej kapeli.

Zespół powstał w 1993 roku i jest uznawany za jednego z prekursorów metalcore’u w Polsce, choć na przestrzeni lat styl zespołu ewoluował i dziś trudno jego twórczość jednoznacznie zaklasyfikować. Nie zmienia to jednak faktu, że na przestrzeni lat stał się jednym z najpopularniejszych zespołów nurtu hard’n’heavy w Polsce.

W kontekście wydania nowej płyty zdecydowanie warto przypomnieć też o trasie koncertowej KO Tour, podczas której, na przełomie listopada i grudnia, Frontside jako co-headliner z Decapitated odwiedzi 11 polskich miast. Gwiazdy wieczoru wspierać będzie Virgin Snatch i Drown My Day.

Nowy album Frontside Zmartwychwstanie

Tak prezentuje się lista utworów na “Zmartwychwstaniu”:

1. Zmartwychwstanie
2. Poznaj swoich wrogów
3. Bez przebaczenia
4. Krew, ogień, śmierć
5. Pieczęcią niech będzie krew
6. Przynoszę wam ogień
7. Kolejna niewinna ofiara
8. Martwy jak ty
9. Jak światłość i mrok
10. Iluminacja
11. Bóg cię nie ocali

Podobne artykuły

Metallica wystąpi z Lady Gagą

Lena Knapik

Chris Cornell mógł popełnić samobójstwo

Tomasz Koza

Gary Meskil z Pro-Pain opowiada, co zaszło w Brukseli

Lena Knapik

4 komentarze

plusy_ujemne 20 sierpnia 2018 at 22:17

Hm, jestem ciekawa co przygotowali. Jeśli obiecują ciężką muzykę z ogniem i smołą, to mam nadzieję że nie okaże się to tylko iskierką i jakimś błotkiem 😉 No ale czas pokaże. Natomiast tytuł płyty jak i utworów są dosadne i mocne, wierzę że nie tylko same nazwy takie będą 🙂 Może nareszcie przekonam się do Frontside dzięki tej płycie.

Odpowiedz
Domo 20 sierpnia 2018 at 22:22

Metalcore?!? Chyba jaja sobie robicie 😛

Odpowiedz
Szymon Grzybowski 20 sierpnia 2018 at 22:33

Zaczynali jako hardcore’owcy, ale później zaczęli grać metalcore. I pomimo tego, że nie był to ich pierwotny styl, pierwsze albumy były zdecydowanie w stylu metalcore’owym. Zresztą jakie to ma znaczenie. Ważne żeby muza była dobra 😉

Odpowiedz
Kudlaty 24 sierpnia 2018 at 19:31

moze wraca stary dobry frontside?? oby…

Odpowiedz

Zostaw komentarz