Strona główna » Recenzja: Azarath – In Extremis
RECENZJE

Recenzja: Azarath – In Extremis

Piekło. Czyste metalowe piekło, najgłębsze, najczarniejsze. Szóste dzieło Pomorzan z Azarath uderza w słuchacza z niebotyczną siłą soniczną siejąc chaos pomiędzy jednym uchem, a drugim. Nie pozostawia po sobie nic takiego, jakim było w głowie słuchającego przed odsłuchem „In Extremis”.

Od samego początku obcowania z nowym albumem ekipy Barta i Inferno mamy jasność, z jakiej jakości materiałem mamy do czynienia. Poczynając od okładki (autorstwa Marty Promińskiej) wyglądającej niczym ponury omen zagłady, przez całą oprawę graficzną aż po pierwsze takty otwierającego krążek „The Triumph of Ascending Majesty”. Spójna koncepcja upadku i ludzkiego upodlenia.

Pierwsze dźwięki wyżej wymienionego utworu zdradzają dosadnie jak będzie dalej. Będzie szybko, będzie wściekle, będzie odrażająco, odpychająco, a zarazem przykuwające na tyle, że zaręczam, że nie wyłączycie „In Extremis”, dopóki płyta sama się nie zatrzyma. Otwieracz na dzień dobry wita solówką, która od pierwszych sekund zajmuje słuchacza w imię myśli Hitchcocka mówiącej, że film musi zacząć się od trzęsienia ziemi, następnie budować coraz większe napięcie. Idealnie przekłada się to na nowe dzieło Azarath. Dalej. „Let My Blood Become His Flesh” zaskakuje bluźnierczo wykrzyczanymi wokalizami Necrosodoma, chaotycznymi, lecz w całym tym chaosie jest metoda, metoda na przebój, o ile o przebojach możemy w tym wypadku w ogóle mówić. Kolejny utwór, „Annihilation… (Smite all the Illusions)”, w pierwszym momencie skojarzył mi się (przynajmniej podczas pierwszych wersów) kompozycyjnie z niektórymi dokonaniami Deathspell Omega, pomimo znacznej różnicy gatunkowej warto tu zauważyć nieregularny, „łamany” rytm perkusji, który wprowadza znaczny niepokój. Co? Rytm perkusji i niepokój? Tak, tak właśnie jest. Generalnie cały kawałek lawiruje pomiędzy tym chaotycznym, ekstremalnie szybkim tempem perkusji, a wolniejszymi, marszowymi fragmentami środka, tworząc ciekawą kompozycję. Jeśli o marszu mowa, dalej jest go jeszcze więcej. „The Slain God” to prawdziwa propagandowa maszyna wojenna, przy której kroczyć mogłyby wszystkie znane i nieznane armie niosąc destrukcję na swojej drodze. Death metalowy walec, klasyka, ale podana w najlepszy z możliwych sposobów.

Nie będę dalej pisał kilku zdań o każdym utworze na „In Extremis”. Wiecie już, jakie jest moje zdanie na temat tego albumu. Każda kolejna ścieżka i wszystkie razem wzięte tworzą dzieło, które bez najmniejszych kompleksów będzie śmiało pretendować do tytułu płyty roku. I piszę to z całą pewnością, mimo tego, że mamy dopiero marzec, a do końca roku ukaże się bez wątpienia cała rzesze fantastycznych płyt. Azarath, póki co, ma w moim prywatnym rankingu pozycję lidera, karkołomnym będzie zadaniem dla jakiejkolwiek kapeli, by przeskoczyć to, czym uraczyła nas horda z Tczewa.

Z obowiązku wspomnę jeszcze o technikaliach. Brzmienie zabija. Wspomniałem.

Jeśli nie zamówiliście jeszcze preordera, czyńcie to jak najszybciej. Warto po stokroć. Album ukaże się 7 kwietnia nakładem Agonia Records i będzie dostępny w digipacku, trzech wersjach winylowych, oraz w dystrybucji cyfrowej.

Tracklista:

1. The Triumph of Ascending Majesty
2. Let My Blood Become His Flesh
3. Annihilation
4. The Slain God
5. At The Gates of Understanding
6. Parasu Blade
7. Sign of Apophis
8. Into The Nameless Night
9. Venomous Tears (Mourn of the Unholy Mother…)
10. Death

Podobne artykuły

Fajna, ale bez tego “czegoś” – recenzja Black River “Humanoid”

Paweł Kurczonek

Recenzja: „Bajki robotów” – Jon Jondrensen

Redakcja

Recenzja: Megadeth – TH1RT3EN

Redakcja

Recenzja: August Burns Red – Rescue & Restore

Tomasz Koza

Recenzja: Expire – Pretty Low

Tomasz Koza

Recenzja: Rob Zombie – Venomous Rat Regeneration Vendor

Tomasz Koza

6 komentarzy

Anonim 19 marca 2017 at 15:16
0

Visitor Rating: 1 Stars

Odpowiedz
Anonim 19 marca 2017 at 17:59
0

Visitor Rating: 5 Stars

Odpowiedz
Anonim 21 marca 2017 at 11:17
0

Visitor Rating: 5 Stars

Odpowiedz
Anonim 11 kwietnia 2017 at 09:35
0

Visitor Rating: 5 Stars

Odpowiedz
Anonim 27 maja 2017 at 06:09
0

Visitor Rating: 2 Stars

Odpowiedz
Anonim 23 stycznia 2018 at 16:18
0

Visitor Rating: 5 Stars

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!