Strona główna » Koncert Marduka w Rzeszowie odwołany!
NEWSY WYDARZENIA

Koncert Marduka w Rzeszowie odwołany!


Tyleż przygnębiające co budzące złość i niedowierzanie wieści z Podkarpacia. W ostatniej chwili odwołano rzeszowski koncert Marduk. Organizator nie jest w stanie przenieść wydarzenia w inne miejsce. Zakupione bilety będzie można zwracać w punktach sprzedaży po długim weekendzie.

O początku sprawy pisaliśmy już wcześniej. Uwagę rzeszowskich radnych PiS zwrócił odwrócony krzyż zdobiący plakat promujący koncert. Pod adresem klubu, w którym miał się odbyć, opublikowano publiczne oświadczenie wyrażające dezaprobatę charakterem uprawianej przez Marduk estetyki. Pomimo tego wydarzenie nie zostało odwołane.

Bo cóż poza pisemną konfrontacją miałoby się stać?

Wczoraj przeciwnicy koncertu przeszli do czynów. W nocy nieznani sprawcy włamali się do klubu i ukradli wodomierz oraz kawałek rury (?!), odcinając tym samym miejsce od bieżącej wody. A już dziś rano do drzwi Life House zapukał sanepid (przypadek?), zawieszając działalność miejsca aż do przywrócenia stanu sprzed nocnego incydentu.

Pomimo ataków właściciele nie poddali się i szybko zorganizowano zastępcze sanitaria, zbiornik przeciwpożarowy, a nawet zapasowy agregat prądotwórczy. Lecz nawet ta szybka reakcja nie wystarczyła, aby przekonać sanepid. Sam nacisk ze strony władzy zwiększył się – klub przez cały dzień atakowany był kontrolami oraz pismami od adwokatów. Również policja nie omieszkała zawitać do Life House. Pod ciężarem tak dużego głosu sprzeciwu koncert ostatecznie został odwołany.

To chyba pierwsze aż tak absurdalne w swej radykalności posunięcie, z jakim przyszło się światkowi metalu zmierzyć w tym kraju…

Źródło: Facebook.com / Fot. Materiały promocyjne

Podobne artykuły

Ghost: Habemus Papam…?

Agata Laszuk

Rowan Robertson chciałby opublikować nieznane utwory DIO

Dominika Kudła

Deep Purple wkroczy do studia, nowy album w drodze!

Bartłomiej Pasiak

Abbath szykuje nowy album

Lena Knapik

Rum Motörhead dotarł do Polski

Bartłomiej Pasiak

Odrażające szczegóły w sprawie Karla Logana oskarżonego o pedofilię

Agata Laszuk

7 komentarzy

Kronobyl 2 maja 2018 at 21:32
0

Szkoda że “PiS” nie działa tak prędko w ważniejszych sprawach. W Mielcu dotarcie jakiejkolwiek kontroli do Kronospanu (czyt. #Kronobylu) trawa kilka dni a jak juz dotrze to…. a szkoda pisać.

Odpowiedz
ziutek 2 maja 2018 at 23:17
0

Witajcie w realu odpustowe pajacyki strojące groźne miny, których nikt się nie boi. Nie wystarczy pomalować ratlerka żeby nie przestał być ratlerkiem

Odpowiedz
PPP 3 maja 2018 at 06:46
0

Mama szefa klubu Life House, jest kierowniczką biura poselskiego posła PiS. Nie dziwię się więc że były naciski polityczne.

Odpowiedz
Eri 3 maja 2018 at 10:39
0

Mozna by rzec ze polityka sama przyszla na koncert I zrobila swoje. Gdyby ludzie chodzili na wybory moze by nie wygrywaly partie ktore mowia ludziom czego mozna sluchac a czego nie.

Odpowiedz
Moloch 3 maja 2018 at 18:11
0

Państwo pis(is), a zasadzie kalifat pis(is) działa i czuwa… I narzuca co wolno, a czego nie wolno oglądać i słuchać. Tak właśnie wygląda wolność słowa i demokracja w tym kalifacie.
@ziutek – na odpust to zawsze możesz do Torunia pojechać; tam się na pewno dobrze będziesz czuł…

Odpowiedz
Persyfl 7 maja 2018 at 18:15
0

Mam pytanie, co za naczelny dopuszcza do pisania mediaworkerkę (bo przecież nie dziennikarkę), która tworzy newsa na podstawie jednego wpisu na fejsie? Która nie zadaje sobie najmniejszego trudu zweryfikowania emocjonalnego opisu, ani nawet rozmowy z pozostałymi stronami? Kto Wam obojgu dał pracę? Pomijając fakt, że sprawa faktycznie nieco “śmierdzi”, wystarczyło kilka minut, żeby sprawdzić, iż to nie żadni nieznani sprawcy ukradli rurę, tylko pracownicy wodociągów wymontowali licznik, bo została wypowiedziana im umowa. Podobnie Life Houseowi została wypowiedziana mowa najmu (odrębna to kwestia czy skutecznie) przez właściciela budynku. Serio tak ciężko było do tych informacji dotrzeć? Wszystko dla clickbaitów?

Odpowiedz
Tomasz Koza 7 maja 2018 at 18:34
0

Witaj Persyfl.

Na wstępie dziękuję za twój komentarz. Odpowiadając, powyższego newsa stworzyła osoba, która jak zauważyłeś, nie jest dziennikarzem – nikt z nas nim nie jest. Tym samym mylnie odbierasz, że jest to “nasza praca”. Stronę tworzymy własnym sumptem.

Artykuł pojawił się w oparciu o źródło, jakim jest post na fanpage’u organizatora, który był na tamtą chwilę jedyny. Został on umieszczony podczas majówki, która nie polegała na “dziennikarskim śledztwie” związanej z tą sprawą. Mimo wszystko pojawił się, aby poinformować o sytuacji jaka się wydarzyła, bo jak sam napisałeś – “coś tu śmierdzi”.

Ponadto polecam też przejrzeć stronę, bo o tym kto stoi za całym wydarzeniem jest w osobnym artykule.

Mam nadzieję, że moja odpowiedź, jako red. naczelnego jest dla ciebie wystarczająca.

Odpowiedz

Zostaw komentarz