Strona główna » Wywiad: Varg Vikernes (Burzum)
WYWIADY

Wywiad: Varg Vikernes (Burzum)


UWAGA! Wywiad archiwalny. Data dodania (patrz wyżej) nie jest datą oryginalnej publikacji!


Tomasz Koza: Minęło sporo czasu – aż 11 lat od kiedy ukazała się ostatnia studyjna płyta Burzum, “Hliðskjálf”. Kiedy zaczęła kiełkować w tobie myśl o powołaniu na świat jego następcy?

Varg Vikernes: On cały czas gdzieś tam był w mojej głowie, ukryty, czekając aż stanie się priorytetem.

Tomasz Koza: Początkowo album miał być zatytułowany “Den Hvite Guden” (“White God”), jednak został on zmieniony na “Belus”. Jaka była przyczyna zmiany tytułu? Czy była twoją osobistą decyzją, po prostu chciałeś dokonać zmiany, czy też było to wymuszone oskarżeniami opinii publicznej, która podciągnęła ten tytuł pod rasizm?

Varg Vikernes: Tak właściwie to oryginalny tytuł płyty brzmiał “Baldurs Tilbakekomst” (“The Returns Of Baldur”), potem zmieniłem go na “Den Hvite Guden”. Jednakże oba te tytuły były jedynie tytułami roboczymi, a jedynym prawdziwym tytułem, jaki chciałem nadać temu albumowi był właśnie “Belus”. Zmiany dokonałem z wielu przyczyn, głównie artystycznych, ale powodem, dla którego nie zostałem przy tytule “Den Hvite Guden” było również to, że otrzymałem zbyt wiele negatywnych opinii z tym związanych.


Tomasz Koza: Płyta w całości została stworzona przez ciebie – skomponowałeś i nagrałeś wszystkie partie instrumentów. Jak przebiegał proces nagraniowy? Czy był to czas rozluźnienia, czy też może był to czas stresu?

Varg Vikernes: Wiedziałem czego chcę i przed przystąpieniem do nagrań w studio Grieghallen, ćwiczyłem dużo, kilkakrotnie nagrywając ten album na moim komputerze (przy użyciu Tracktion 2). Po prostu musiałem to zrobić.

Dorota Hajdukiewicz: “Belus” zbiera bardzo szeroką gamę opinii. Jedni zachwycają się oryginalnym brzmieniem, inni zarzucają jej wtórność. Jak odbierasz ją ty – jej twórca? Czym ona jest dla ciebie?

Varg Vikernes: Dla mnie “Belus” jest najlepszym albumem jaki kiedykolwiek nagrałem. Po prostu.

Dorota Hajdukiewicz: Te lata, kiedy Burzum święcił triumfy, to również lata działalności “Black Circle”, nazywane czasami czarną kartą w historii Norwegii. Ty byłeś w samym środku tej zawieruchy. Jak myślisz, czy wszystkie związane z tym ruchem wydarzenia musiały mieć miejsce aby powstał prawdziwy black metal?

Varg Vikernes: Cóż, “Black Circle” to mit stworzony przez Euronymusa. To coś, co nigdy nie istniało. Prawdziwy black metal istniał jedynie w 1991 roku i może w pierwszej połowie 1992 roku i nie potrzebował żadnej zawieruchy aby stać się rzeczywistością.

Grzegorz Żurek: Jesteś autorem książki “Vargsmål”, która jest próbą wytłumaczenia twojej ideologii. Zakładam, że szczerze wierzysz w twoje ideały ale czy nie sądzisz, że twoja “ekstrawagancja” może być odbierana jako groteskowa autokreacja?

Varg Vikernes: Wydaje mi się, że ta mityczna kreacja jest wynikiem zupełnie bezużytecznej książki “Lord Of Chaos” a nie tego co kiedykolwiek powiedziałem, zrobiłem czy napisałem.

Grzegorz Żurek: Nie obawiasz się tego, że twoja ideologia wpłynie na umysły młodych ludzi, którzy mogą pójść twoimi śladami i wpaść w kłopoty? Wszak wyznawanie jakiejkolwiek ideologii jest niełatwym zadaniem.

Varg Vikernes: Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za swoje własne poczynania, a każdy człowiek otrzymuje to na co zasłużył.

Dorota Hajdukiewicz: Czy możemy oczekiwać współpracy z innymi artystami czy też może pozostaniesz artystą pracującym w pojedynkę?

Varg Vikernes: Nie należy spodziewać się abym podjął współpracę z innymi artystami.

Dorota Hajdukiewicz: Jak myślisz, czy gatunek muzyczny, którego podwaliny ty stworzyłeś, ma szansę ponownego zaistnienia?

Varg Vikernes: Nie, i wydaje mi się, że to co stworzyliśmy i tak skazane było na upadek. C’est la vie.

Dorota Hajdukiewicz: Jakie jest twoje prywatne spojrzenie na ogarniające świat szaleństwo? Społeczeństwo nie toleruje gdy ktoś jest inny, gdy odstaje od przyjętych norm. Czy powrót na scenę po tylu latach jest doznaniem trudnym?



Varg Vikernes: No cóż, moi Polscy przyjaciele, nie dbam o to co inni myślą, mówią czy robią. Masz rację, każdy staje wobec ogromu kłopotów, ale żeby się wybić, trzeba być silnym i możliwe, że to właśnie jest przyczyną, że najsilniejsi zajmą miejsca na czele szeregu. Tłumy również mogą się przedrzeć, ale to są tylko owce i odróżnia ich tylko to, że podążają za innymi stadami.

Dorota Hajdukiewicz: Czy istnieje coś co chciałbyś przekazać światu?

Varg Vikernes: Nie. Jeżeli ktoś ma być mądry to takim się stanie, bez żadnych wskazówek z mojej strony.

Dorota Hajdukiewicz: Dziękujemy bardzo za poświęcony nam czas. Oby los pozwolił nam spotkać się ponownie!

Varg Vikernes: Również Wam dziękuję i Hail Polska! (poprawnie wymówione! – dop. red.)

Fot. Ester Segarra

Podobne artykuły

O koncertach w Polsce wiedzą (prawie) wszystko – wywiad

Szymon Grzybowski

Trevor Peres (Obituary): “Nasza muzyka jest jak film z gatunku horror”

Dominika Kudła

Wywiad: Paolo Gregoletto (Trivium)

Albert Markowicz

Wywiad: Necrosodom (Anima Damnata)

Michał Bentyn

Wywiad: Michael “Vorph” Locher i Alexandre “Xy” Locher (Samael) – 22.04.2017

Michał Bentyn

Erik Danielsson o nowej płycie Watain “Trident Wolf Eclipse” (wywiad)

Agata Laszuk

Zostaw komentarz