INNE

Mötley Crüe wyda nowy album? Nikki Sixx nie widzi takiego sensu

Motley Crue z John 5

W październiku 2024 roku amerykańska formacja Mötley Crüe wydała EP-kę „Cancelled”, będącą pierwszym rezultatem pracy zespołu z jego nowym gitarzystą, Johnem 5. Mini-album przyjęty został przez fanów grupy w dość pozytywny sposób, jednak nie da się ukryć, że wielu z nich nie było zadowolonych z długości wydawnictwa (grupa wydała bowiem wówczas „aż” 12 minut nowego materiału). Ale czy ekipa Mötley Crüe jest jeszcze jakkolwiek zainteresowana wydawaniem pełnoprawnych albumów?

Zobacz też: Dlaczego Tommy Lee odszedł kiedyś z Mötley Crüe?

Nikki Sixx nie wierzy w nową płytę Mötley Crüe

Nowe światło na ten temat postanowił rzucić niedawno basista oraz lider Mötley Crüe, Nikki Sixx. I słowa muzyka raczej nie ucieszą fanów zespołu. Nikki w trakcie jednego ze swoich ostatnich wywiadów oświadczył bowiem, że nie widzi aktualnie seansu w nagrywaniu pełnych albumów studyjnych. Jako głównego winnego tej sytuacji, Sixx wskazuje rzecz jasna streaming oraz to, że słuchacze skupiają się aktualnie tylko na głównych singlach promocyjnych.

Wiem, że fani nie chcą tego słyszeć, ale ja już nie wierzę w tworzenie pełnowymiarowych płyt. Jeśli chcesz stworzyć 10 dobrych kompozycji na album, to musisz stworzyć przynajmniej z 20 utworów żeby mieć z czego wybierać. To strasznie dużo pracy, dużo nut, dużo akordów i dużo czasu spędzonego w studiu. I nie podoba mi się, że po całej tej pracy, ludzie i tak usłyszą tylko jeden utwór, który zostanie singlem. Czasy się zmieniły, radio poszło w odstawkę, a streaming w dalszym ciągu ewoluuje. (…) Dlatego podoba mi się, że na „The Dirt” nagraliśmy pięć nowych utworów i od razu je wydaliśmy. Tak samo zrobiliśmy z EP-ką „Cancelled” – stworzyliśmy na nią trzy utwory i od razu zostały wydane. Myślę więc, że tak to będzie teraz wyglądać. Gdy tylko pojawi się coś o czym warto napisać, to stworzymy o tym piosenkę, nagramy ją w studiu i od razu wydamy.

Nikki Sixx

Czy Sixx ma trochę racji w swojej wypowiedzi i tak po prostu wyglądać będzie już wydawniczy świat na płaszczyźnie muzycznej? A może po prostu postanowił w ładnych słowach obronić lenistwo członków zespołu? Podzielcie się swoją opinią w komentarzach 🙂

Źródło: Blabbermouth
Fot. Ross Halfin

Podobne artykuły

Bracia Cavalera zagrają z Sepulturą na pożegnalnym koncercie?

Mateusz Lip

MetalPoodle: Co ma Beyoncé do Slayera?

Lena Knapik

Gruzja stworzy soundtrack do gry „Priest Simulator”

Marta Trela

Zostaw komentarz