Image default
INNE NEWSY

Gary Holt: “Jestem po 50-tce, ale nadal czuję się jak dzieciak, gdy gramy pośród ognia”


Gary Holt udzielił niedawno wywiadu dla radia WRIF 101.1 FM w Detroit. Rozmowa dotyczyła m.in. zespołów, w których udziela się muzyk, czyli Slayer i Exodus. Poniżej prezentujemy Wam tłumaczenie kilku fragmentów.

Jedno z pierwszych pytań dotyczyło odczuć. jakie wzbudza w muzyku sceniczna oprawa koncertów Slayera podczas pożegnalnej trasy.

“To jak pieprzona wojna nuklearna! A na pewno jak… Cała masa dział pełnych ognia, jeśli nie bomb atomowych. Jakbyśmy byli otoczeni przez haubice. Na scenie jest naprawdę cholernie gorąco. Gramy w otoczeniu ognia. co mi się bardzo podoba. Kiedy jesteś dzieciakiem i po raz pierwszy grasz na gitarze, piszesz jakąś piosenkę, cały ogień jest w twojej głowie. Wyobrażasz go sobie ze wszystkimi eksplozjami… Jestem po pięćdziesiątce. ale znów czuję się jak dzieciak, gdy gramy pośród ognia.”


Mija siedem lat odkąd Gary Holt zastąpił w zespole Jeffa Hannemana. Gitarzystę poproszono o komentarz odnośnie tego faktu.

“Zdawało się, że wejdę w szeregi zespołu tylko na chwilę. Miałem akurat krótką przerwę od tras, gdy Kerry zadzwonił z propozycją… Nie wiadomo kiedy kilka miesięcy zamieniło się w kilka lat. To była szalona podróż… Kiedy wszystko się skończy, zamierzam wrócić do studia z Exodus.”

Temat nowej płyty Exodus został rozwinięty następująco:

“W poprzednim roku sporo zostało napisane przeze mnie i perkusistę – Toma Huntinga. Nowy materiał brzmi niesamowicie. Jest wejściem na kolejny poziom. Nie mogę się doczekać, aż przekujemy go w studio.”

Padło także pytanie o ulubiony utwór, z repertuaru Slayera, odgrywany na żywo.

“Różnie z tym jest… Pewnie większość pomyśli sobie z automatu o “Angel of Death”, ale osobiście preferuję kawałki z pierwszego albumu. Konkretniej “Black Magic”, “Die by the Sword” czy “Antichrist”.

Muzyk został ponadto zapytany o klucz do sukcesu i długowieczności na scenie muzycznej.

“Pisz dobrą muzykę i traktuj dobrze ludzi. Jeśli jesteś dla innych palantem, nie przetrwasz trudniejszych okresów. Exodus przechodził przez takowe i udało nam się przeżyć, odbudowując naszą siłę, wspierając się wzajemnie, co wpłynęło na nasz sukces. Traktuj ludzi z szacunkiem i zasłuż sobie na ich. Dołóż do tego miłość do muzyki. którą tworzysz, i uda ci się przetrwać. Nawet erę ściągania utworów z internetu, z czym młodsze zespoły nie do końca sobie radzą.”

Slayer jest obecnie w pożegnalnej trasie wieńczącej ponad 35 – letnią historię grupy. Przypominamy, że także polscy fani będą mieli okazję usłyszeć po raz ostatni wykonanie na żywo takich utworów jak “Angel of Death” czy “Raining Blood”. Zespół zagra 27 listopada na łódzkiej Atlas Arenie. Koncert Slayera poprzedzą występy Obituary, Lamb of God oraz Anthrax.

Fot. Kadr z nagrania

Podobne artykuły

At the Gates: Nowy gitarzysta, nowy album w drodze

Tomasz Koza

Jedne z najbardziej zadziwiających riderów kapel metalowych

Tomasz Koza

Fleshgod Apocalypse okradziony, zespół odwołuje część koncertów

Dominika Kudła

Zostaw komentarz