Niezaprzeczalnym faktem jest to, że AI coraz bardziej wchodzi w nasze codzienne życie. Sztuczna Inteligencja używana jest już standardowo w miejscach pracy, a niektórzy sięgają po nią nawet w domach przy codziennych obowiązkach. Czy to dobrze? Czy to źle? To już sprawa do subiektywnej opinii.
Nie zmienia to jednak faktu, że AI przebiło się w pełni do świadomości człowieka – i widać to również na rynku muzycznym. Utwory tworzone całkowicie przez AI podbijają listy popularności na platformach streamingowych, a coraz więcej muzyków wspomaga się sztuczną inteligencją w procesie tworzenia nowych kompozycji. Rzecz jasna, nie dotyczy to jednak całości branży.
Zobacz też: Slash i Myles Kennedy szykują dużą trasę koncertową na 2027 rok
Myles Kennedy przeciwny sztucznej inteligencji
Do grona sceptyków odnośnie normalizowania używania AI dołączył bowiem niedawno Myles Kennedy. Frontman formacji Alter Bridge w jednym ze swoich niedawnych wywiadów oświadczył, że nie rozumie w ogóle sensu korzystania ze sztucznej inteligencji do tworzenia nowych kompozycji. Zdaniem muzyka, zabiera to całkowicie zabawę z procesu twórczego oraz powoduje swego rodzaju przejęcie cudzej twórczości.
Kategorycznie odmawiam używania tych wszystkich „narzędzi do pisania”. To dla mnie to samo, jakby ktoś sięgnął po coś, co przeszukuje cały Internet, przejmuje cudzą twórczość, a potem podają ją jako „źródło”, z którego się czerpie. Przez ostatnie dziesięć tygodni tworzyłem nowe rzeczy, bo miałem trochę czasu wolnego. I uwielbiam to robić. Dlaczego więc miałbym pozbawiać się radości płynącej z tego twórczego poszukiwania skarbów? Dla mnie właśnie tym jest tworzenie piosenek. Najpierw próbujesz rozwiązać jakiś problem, potem szukasz odpowiednich elementów, znajdujesz w tym wszystkim całość, a na końcu odkrywasz żyłę złota. Nie ma nic bardziej satysfakcjonującego aniżeli to. Dlaczego więc miałbym oszukiwać samego siebie używając AI i tworzyć dzięki temu utwór w jedno popołudnie? Ewidentnie jestem zwolennikiem starej szkoły tworzenia. I jasne, są ludzie którzy będą się ze mną sprzeczali i powiedzą „dzięki używaniu AI jestem bardziej płodny twórczo!”. Okej, świetnie. Ale ja nie mam zamiaru w to wchodzić.
A Wy co o tym sądzicie? Trzymacie stronę frontmana Alter Bridge, czy jednak jesteście bardziej skłonni ku wspomaganiu się AI przy procesach twórczych? Podzielcie się swoją opinią w komentarzach 🙂
Źródło: Blabbermouth
Fot. Chuck Brueckmann
