Peter Tägtgren: “Pewnego dnia nasze głowy odłączą się od reszty ciała i potoczą w tłum”


Australijski portal Sticks For Stones przeprowadził niedawno wywiad z Peterem Tägtgrenem, twórcą takich zespołów jak PAIN czy Hypocrisy, a także producentem muzycznym. Poniżej prezentujemy Wam kilka fragmentów rozmowy dotyczącej twórczości muzyka oraz jego pracy w studio.

Jedno z pytań dotyczyło opisania odczuć towarzyszących graniu z PAIN na żywo.

“Jest na pewno ciężej niż na albumach. Na scenie jesteśmy urealnieni w tym wszystkim. Jest pełno zawrotów głowy, tempo jest jeszcze szybsze. Dajemy z siebie wszystko. Pewnego dnia nasze głowy odłączą się od reszty ciała i potoczą w tłum [śmiech].”

W ciągu ostatnich dwóch lat line – up PAIN uległ zmianie, w wyniku której Peter stał się wokalistą otoczonym trójką muzyków koncertowych. Poproszono również o komentarz odnośnie tego faktu.

„Mój syn Sebastian zasiadł za perkusją… Potrzebowałem generalnej zmiany, ponieważ skład z 2007 roku zaczął się po prostu rozpadać. Między ostatnim i przedostatnim albumem było aż pięć lat przerwy, wszyscy się rozminęli przez ten czas… Po prostu trzeba było zebrać zespół od nowa. Sądzę, że obecny skład jest naprawdę najlepszym jaki mógł być. Mam nadzieję, że tłum uważa podobnie widząc nas na żywo. Muzycy są wyćwiczeni, harmonie się zgadzają. Jak mówiłem, tempo naprawdę przyspiesza na scenie. Jakbyśmy grali death metal na speedzie [śmiech]. Mój syn zna każde uderzenie z nowego PAIN; dzięki mnie znał je już wcześniej.”

Muzyk opisał ponadto plany odnośnie Hypocrisy.

„Po australijskiej trasie mamy jeszcze kilka koncertów i festiwali z PAIN. Ale latem mam zamiar domknąć temat nowego albumu z Hypocrisy. Mamy już parę utworów, ale trzeba nam więcej. Muszę zaangażować ponownie Michaela Hedlunga, basistę. Nie udzielał się w zespole od dziewięciu lat, ale planuje powrócić.”

Jako producent i inżynier dźwięku, Peter ma na swoim koncie kilkadziesiąt albumów, wśród których znalazły się m.in. takie nazwy jak Marduk, Rotting Christ, ale też Sabaton czy Children of Bodom. Tu padło pytanie o organizację pracy przy tak obciążonym grafiku.

„Jest coraz lepiej. Staram się być coraz bardziej efektywnym. Zamiast siedzieć w studio osiem godzin, staram się ukrócić ten czas do dwóch – trzech i mieć te same osiągi co dziesięć lat temu wysiadując osiem. Nie chcę już być tam dłużej, niż jest to konieczne. W przeszłości potrafiłem siedzieć w studio 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Ale nie chcę się tym zmęczyć. I tak przez większość czasu myślisz, zamiast być aktynie kreatywnym nagrywając czy pisząc. Ważne jest zasiadać do pracy tylko gdy masz pomysł i jesteś w stanie go przelać – dwie godziny i po wszystkim.”

Prośba o wskazanie ulubionych zespołów, z którymi zdarzyło się muzykowi współpracować, spotkała się z poniższą odpowiedzią:

„Wszystkie. Kiedy wysłuchujesz jednego albumu dwa miliony razy nim ten zostanie wydany na świat, naprawdę się wczuwasz. Tak więc mogę powiedzieć, że lubię wszystkie zespoły, z którymi współpracowałem. Każdy jest inny, ale mimo to stajesz się częścią każdego z nich, gdy trzeba siąść do pracy.”

Peter Tägtgren jest znanym multiinstrumentalistą. Przygodę z muzyką rozpoczął w wieku dziewięciu lat od perkusji. Niedługo przed założeniem Hypocrisy w 1991 roku poleciał do Stanów Zjednoczonych, gdzie pobierał nauki u gitarzysty Malevolent Creation, Phila Fasciany.

Ostatni album Hypocrisy – „End of Disclosure” – ukazał się 22 marca 2013 roku nakładem Nuclear Blast. Sumptem tej samej wytwórni wydano ostatni krążek PAIN, „Coming Home”, w 2016 roku.

Źródło: Blabbermouth / Fot. Materiały promocyjne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *