Image default
INNE

Tom „Angelripper” Such: „Nie boję się o siebie – boję się o dzieci i przyszłe pokolenia”

Diamond Oz z Metal Underground przeprowadził wywiad z frontmanem niemieckich weteranów thrashu, Sodom – mowa tu oczywiście o Tomie “Angelripperze” Suchu. Rozmowa miała miejsce 6 grudnia tuż po koncercie grupy w londyńskim Electric Ballroom w ramach trasy MTV Headbanger’s Ball. Poniżej tłumaczenia kilku fragmentów wywiadu.

Tom „Angelripper” Such o graniu nowych utworów z ostatniego minialbumu grupy, “Partisan”:

Granie nowych utworów było w naszym przypadku wielkim znakiem zapytania. W ciągu godzinnego setu musimy zagrać nowe kawałki, chcemy też pokazać ludziom co będziemy robić dalej, w jakim kierunku będzie zmierzać nowy album – stąd też wybór piosenek na setlistę bywa niezwykle trudny. Mamy tak dużo materiału. Chcemy co jakiś czas zmieniać setlistę; pamiętam nasz koncert w Rosji, który zagraliśmy kilka tygodni temu. Graliśmy przez dwie godziny, więc nie musieliśmy z niczego rezygnować. Tą trasę dzielimy z innymi, świetnymi kapelami, więc mamy tylko godzinę – a to z kolei jedenaście utworów, może dwanaście.

Tom Such

O graniu na żywo utworów z ostatniego mini-albumu:

Myślę, że opowiadają o partyzanckich bojownikach w Niemczech, w których walczyli z reżimem, z rządem próbującym zabrać im ich prawa, z opresją wojska. Świat wymyka się spod kontroli – dlatego o tym napisałem. Czasem budzę się w środku nocy i po prostu coś spisuję. Nienawidzę obecnej sytuacji na świecie, jestem nią przerażony. Nie boję się o siebie – boję się o dzieci i przyszłe pokolenia. Nie jest to nic poważnego, nie ma w tym żadnego przekazu – po prostu bycie wokalistą w zespole daje możliwość wykrzyczenia się.

Tom Such

Jak więc idą prace nad nowym studyjnym albumem Sodom?

Zaczniemy pisać nowe kawałki, ale nie mamy uzgodnionej z wytwórnią daty wydania tego albumu. Rozmawiałem z nimi, nie chcę pracować pod presją. Po prostu zaczniemy pisać i kiedy pojawią się już aranżacje, możemy o tym pogadać zanim zaczniemy się bawić miksem, masteringiem czy resztą. To może być koniec 2019, jak i początek 2020. Nie potrafię pracować z ustaloną datą. Jeśli powiesz, że chcesz wydać album w przyszłym roku, wytwórnia odpowie ci „okej, potrzebujemy tego na sierpień albo wrzesień”. Tak już jest. Od wytwórni usłyszałem jednak „Okej, nie spiesz się, zacznij pisać, tworzyć materiał, a potem zobaczymy”

Tom Such

Podobne artykuły

Gitarzysta Anthrax o tym, jak papieros uratował palce u stóp Lemmy’ego

Lena Knapik

Jocke Wallgren oficjalnie nowym perkusistą Amon Amarth

Lena Knapik

Nowe piwo od Iron Maiden

Lena Knapik

Zostaw komentarz