Strona główna » Gitarzysta Watain dostał pięcioletni zakaz wstępu do USA
NEWSY

Gitarzysta Watain dostał pięcioletni zakaz wstępu do USA

Zespoły zajmujące się graniem ekstremalnych odmian metalu często spotykają się z różnego rodzaju kłopotami. Wydarzenia w postaci protestów katolickich (choć nie tylko) grup pod klubami czy próby odwoływania koncertów nikogo już w zasadzie nie dziwią. Problem zaczyna się w momencie, kiedy strażnicy graniczni na podstawie swoich osobistych odczuć decydują, czy w ogóle wpuścić muzyka do kraju, czy też nie…

Watain zmuszony do koncertowania w czwórkę

Jak się okazuje, jeden z oficerów amerykańskiej straży granicznej opierając się na swoich prywatnych przekonaniach i odczuciach postanowił zatrzymać na granicy członka Watain, aresztować go i poddać wielogodzinnym przesłuchaniom. Efektem całej sytuacji jest pięcioletni zakaz wstępu na teren Stanów Zjednoczonych, co skutecznie uniemożliwi gitarzyście udział w nadchodzącej amerykańskiej trasie koncertowej Watain.

Sytuację można byłoby zrozumieć, gdyby sam zainteresowany – Pelle “P” Forsberg zachowywał się agresywnie, podejrzanie, próbował coś przemycić, bądź coś nie zgadzałoby się w papierach, jednak nic z tych rzeczy. Władzom nie spodobały się… zdjęcia, jakie muzyk miał na telefonie, oraz – jak na to wygląda – sam fakt, że Pelle jest muzykiem black metalowym. Zapewne nie pomógł również fakt, jak bardzo kontrowersyjnym zespołem bywa Watain.

Kłopoty Watain w Ameryce – jak do tego doszło?

Oddajmy głos samym członkom Watain, którzy wytłumaczą całą sytuację chyba najlepiej:

Z żalem zawiadamiamy, że amerykańskie władze postanowiły zakazać gitarzyście Watain, Pelle’owi Forsbergowi, wstępu na teren kraju. Po tygodniu pełnym wątpliwości Erik, Alvaro, Hampus i Emil właśnie przyjechali do Stanów, jednak nie zdążyli na czas, by zagrać koncert w Houston.

 

Zacznijmy od początku.

 

W zeszłym tygodniu po wjeździe na teren Stanów Zjednoczonych Pelle został – nie dając do tego żadnego powodu – aresztowany, zamknięty w celi i poddany trwającym całą noc przesłuchaniom. Jedynym skutkiem tych działań było odebranie mu jego świeżo przyznanej amerykańskiej wizy pracowniczej – którą, swoją drogą, otrzymał wcześniej pięciokrotnie, bez problemów.

 

Następnie został on deportowany do Meksyku, gdzie przebywał przed rozpoczęciem naszej trasy. Ta skrajna i fatalna w skutkach decyzja, podjęta przez losowego oficera, któremu akurat przypadła praca na tej zmianie, została podjęta na podstawie tego, co zostało znalezione w Google na temat Watain podczas gdy Pelle przebywał w areszcie, jak również prywatnych zdjęć znalezionych w jego telefonie. Zdjęć motocyklów, polowań i różnych rzeczy powiązanych z satanizmem, black metalem i ogólnie pojętą kontrkulturą. Wspomniany oficer nie rozumiał tego, co widzi – nie przypadło mu to również do gustu.

 

Jakby tego było mało, amerykańska straż graniczna zaczęła również kierować swoje podejrzenia ku reszcie zespołu, na dzień przed planowanym wyjazdem. Zmusiło nas to do anulowania naszych biletów i pozostania w domach.

 

Tak czy inaczej, po kilku dniach i nocach ciężkiej, wykańczającej – i oczywiście drogiej, jak wie każdy, kto próbował siłować się z władzami USA w ostatnich latach – pracy ze strony adwokatów i naszego managementu, zezwolono pozostałym czterem członkom Watain na wjazd do Stanów Zjednoczonych. To oznacza, że Watain będzie zmuszony do koncertowania w czwórkę, z Alvaro w roli gitarzysty i Erikiem na wokalu i basie.

 

Mieliśmy bardzo mało czasu na próby; biorąc pod uwagę, że oprócz grania na gitarze Pelle zajmował się w zespole wieloma innymi zadaniami, wiele rzeczy musiało zostać przeorganizowanych. Straciliśmy już kilka tysięcy dolarów na koszty prawnicze, nowe bilety last minute, wizyty w ambasadzie celem zyskania nowych wiz i tak dalej.

 

Nie liczymy tu na Wasze współczucie – każdy, kto decyduje się na robienie tego, co my musi być przygotowany na okazjonalne zderzenia ze ścianami oporu w każdej ich g*wnianej, idiotycznej postaci. Jedyne o co prosimy, to zrozumienie naszej sytuacji. Jeśli naprawdę chcecie wesprzeć Watain w tej krytycznej sytuacji, docenimy, jeśli przyjdziecie na nasze koncerty i kupicie coś z merchu – odnieśliśmy poważne szkody ekonomiczne. Koniec końców, cała ta sytuacja sprawiła, że w naszych żyłach płynie jeszcze więcej wściekłości i siły, gotowych do uwolnienia podczas nadchodzących 26 koncertów.

 

Pelle nie miał na swoim telefonie nic, co byłoby nielegalne. Nie zachowywał się prowokacyjnie czy podejrzanie. Cała ta sytuacja sprowadza się do jednego zrzędliwego oficera zbliżającego się do końca swojej zmiany, któremu nie spodobał się wygląd Pelle’go, jego życie prywatne czy sposoby ekspresji. Chcielibyśmy tylko przypomnieć, że to nie jest sowiecka anegdotka z lat osiemdziesiątych – to jest zarządzana przez Trumpa straż graniczna w dzisiejszych Stanach Zjednoczonych. Taki jest efekt rządów niedorozwiniętego, chrześcijańskiego, rasistowskiego szympansa u władzy, „chroniącego swój naród za wszelką cenę” przed wszystkim, co może być uznane za obce – a przez to potencjalnie niebezpieczne i nie do zaakceptowania.

 

Mamy dla Was wiadomość od Pelle:

 

„Wszystko zaczęło się od prywatnych wakacji w Meksyku, których celem było doświadczenie święta zmarłych Dia de los Muertos. Następnie miałem udać się do Stanów, gdzie miałem zająć się przebudową sceny na potrzeby naszej nadchodzącej trasy. Zatrzymano mnie na granicy w Atlancie. Najwyraźniej nie spodobałem się im, ponieważ miałem bilet powrotny do Meksyku na następny dzień (było zwyczajnie taniej kupić bilety w ten sposób). Tak czy inaczej, wszystko było okej, nie wyglądałem jakoś dziwnie, nie miałem przy sobie nic podejrzanego, nic z tych rzeczy.

 

Wszystkie papiery i wizy były w najlepszym porządku. Jednak oni uważali inaczej i zaczęli przeglądać mój telefon, by dowiedzieć się, kim właściwie jestem. Byłem przesłuchiwany przez siedem godzin, przez czterech różnych oficerów. Następnie kazali mi wypełnić formularz, w którym na pytanie ‘Czy byłeś źle traktowany przez któregokolwiek z funkcjonariuszy’ odpowiedziałem twierdząco, i wtedy rozpętało się piekło. Nigdy w życiu nikt nie traktował mnie gorzej niż g*wno! Żadnych informacji, żadnego prawa do połączeń telefonicznych. Jeśli poprosiłem o cokolwiek, krzyczano mi w twarz ‘Zamknij się! To my ustalamy zasady!’. Wrzucono mnie do celi z wypełnionym czymś workiem jako posłaniem, zaraz obok ubikacji. Jasne światła przez całą noc, bite 8 godzin.

 

W moim telefonie nie znajduje się nic nielegalnego, nie mam również problemów z prawem. Z pewnością niektóre z tych zdjęć mogą powodować niepokój u ‘normalnych’ ludzi. Sęk w tym, że ja nie prowadzę ‘normalnego’ życia. To były zdjęcia z wypadów motorowych z moimi przyjaciółmi (którzy mogą mieć budzące wątpliwości naszywki czy motory itp.), zdjęcia mnie odcinającego głowy zwierzętom, które pożegnały się z życiem w wypadkach drogowych. Zdjęcia spawania dziwnych rzeczy, które mogą wyglądać ‘przerażająco’, zdjęcia z tras, gdzie przecież cały czas dzieje się coś dziwnego, i tak dalej, i tak dalej. Tak czy inaczej – nic nielegalnego!

 

Oczywiście zaczęli wyszukiwać informacje na temat Watain i od razu wpadli na tych kretynów bez własnego życia, którzy oskarżają Watain o bycie zespołem o prawicowych poglądach. To męczące kłamstwo, które krąży już od pewnego czasu, zdecydowanie nie pomogło mi w tej sytuacji. Koniec końców, wszystko sprowadza się do jednego, malutkiego oficera, któremu nie spodobało się to, co zobaczył i przeczytał w Internecie. Jednego, malutkiego oficera, który zdecydował, że ja – jeden z członków-założycieli zespołu – NIE MOGĘ WZIĄĆ UDZIAŁU W JEGO TRASIE KONCERTOWEJ!

 

Możecie być pewni, że nie poddam się bez walki, bo pięcioletni zakaz wstępu do kraju, jaki dostałem nie ma absolutnie żadnych podstaw!

 

Naszym fanom, tym popieprzonym szaleńcom chciałbym powiedzieć jedno.

 

Watain nigdy się nie podddaje! Alvaro przejmie moją gitarę, zaś Erik ponownie złapie za bas!

 

Dołączcie do nich! PIERD*LIĆ ŚWIAT!

 

A ja – jeszcze tu wrócę!

Fot. Materiały promocyjne
Źródło: https://www.facebook.com/watainofficial/

Podobne artykuły

Gitarzysta I Am Morbid zatrzymany (na chwilę) przez polską policję

Lena Knapik

Altitudes & Attitude czyli projekt Franka Bello i Davida Ellefsona wyda debiutancki album

Dominika Kudła

Szczegóły nowego albumu Suicide Silence

Lena Knapik

Nie żyje Fujioka Mikio, gitarzysta Babymetal i KamiBand

Lena Knapik

Zoltan Bathory o nowej płycie 5FDP pt. „And Justice for None” (Wywiad)

Dominika Kudła

Dave Mustaine i Joey Jordison razem w studiu

Lena Knapik

Zostaw komentarz