Strona główna » Recenzja: Sawblade – Reminiscence
RECENZJE

Recenzja: Sawblade – Reminiscence

Istniejący od 2008 roku kwartet z Otwocka – Sawblade, zaprezentował światu swoje pierwsze nagrania. Płyta wyprodukowana w warszawskim SoundDivision pod czujnym okiem (i uchem) Heinricha nosi tytuł „Reminiscence” i składa się na nią dziewięć premierowych kompozycji, o łącznym czasie trwania równym trzem kwadransom. Są utrzymane w duchu szeroko rozumianego metalu.

Ciężkie riffy (a’la wczesna Metallica lub Testament) przeplatają się z przebojowymi melodiami, które przypominają twórczość gigantów heavy metalu – Iron Maiden. Co jakiś czas możemy usłyszeć również sympatyczną solówkę. Całość jest dość czysta i przejrzysta, a odpowiadający za gitarę rytmiczną wokalista – Michał Romańczuk brzmi niczym młody James Hetfield (kojarzycie?). Wszystko pięknie, ale bardzo wtórnie.Sawblade nie tylko nie odkrywa niczego nowego, kopiując styl zespołów, na których, jak wierzę, się wychował, ale kolejnymi kompozycjami wydaje się gonić własny ogon. I to już na pierwszej płycie! Jak łatwo się domyślić – „Reminiscence” jest przez to niezwykle nudnym krążkiem. Wybaczcie, że nie przytoczę w tym miejscu tytułów kolejnych kompozycji, ale żadna z nich nie wpadła mi w ucho na tyle, aby zapamiętać jej nazwę. I aby uniknąć prawdopodobnych zarzutów dodam, że nie wynika to z mojej ignorancji. Mierzyłem się z debiutem Sawbladekilkakrotnie.

Patrząc na Sawblade jako na zespół, który rozpoczyna metalową przygodę na polskim rynku – można traktować te na poły hołdownicze, na poły sztampowe kompozycje w kategorii przyzwoitego debiutu. Czysto zagranego, ładnie wyprodukowanego. Ale monotonnego i nużącego. Niemniej jednak, trzymam kciuki za Sawblade, bo słyszę na „Reminiscence” spore umiejętności techniczne, pasję i zaangażowanie. Doceniam to, ale kodeks dziennikarski zmusza mnie do bycia obiektywnym. Więc mówię – jest nieźle, może być dużo lepiej. Czego gorąco czwórce z Otwocka życzę. Pięć.

foto_sawblade-reminiscence-okladkaTrack lista:

01. Oncoming Storm
02. Before You Leave
03. Disappear
04. Arise
05. This World
06. Sweet Denial
07. Believe
08. Sound of Heaven
09. Kingdom

 

 

 

 

Autor: Tomasz Kulig

Rok publikacji: 2014

 

Podobne artykuły

Recenzja: Materia – Case Of Noise

Tomasz Koza

Recenzja: Arch Enemy – War Eternal

Tomasz Koza

Recenzja: Mastodon – The Hunter

Redakcja

Recenzja: Zenek – Płachta Na Byka

Albert Markowicz

Recenzja: Soilwork – Verkligheten

Bartłomiej Pasiak

Recenzja: Trivium – The Sin and the Sentence

Albert Markowicz

Zostaw komentarz