Image default
RELACJE

Relacja: Transgresja – Klub Latawiec, Będzin, 02.03.2019

Jakiś czas temu, w innym miejscu internetowej przestrzeni, pisałem, że mój pierwszy kontakt z Transgresją zachęcił mnie mocno do tego, by ponownie zobaczyć zespół na żywo. Okazja, czyli koncert urodzinowy grupy, nadarzyła się dość szybko.

W zapowiedzi imprezy zespół pisał, że fani mogą spodziewać się żarówiastych drinków, reflektorów UV, oraz zabawy dla najmłodszych. A przede wszystkim setu z nowym materiałem. Jak wyszło? Zapraszam do lektury.

Na początek coś dla dzieci (i nie tylko).

Impreza, zgodnie z zapowiedzią, rozpoczęła się od malowania twarzy. I tutaj następuje szybki quiz. Wskażcie mi inny zespół grający taką muzykę, który przed swoim koncertem organizuje imprezę z malowaniem twarzy dla dzieci. Tak, ja też nie kojarzę. I powiem Wam, że jest to bardzo, bardzo fajne.

Dzieci, choć początkowo niechętne, szybko dały się przekonać wokaliście grupy, Pawłowi Gładyszowi, który z dodatkowym wsparciem (dzięki Wiktoria za mój make-up!) ochoczo malował kolejne osoby. Bo za dziećmi do malowania szybko zaczęli ustawiać się dorośli i wkrótce znaczną część publiczności można było wziąć za członków zespołu, gotowych do wyjścia na scenę. A wszystko odbywało się w iście rodzinnej, urodzinowej atmosferze.

Na rozgrzewkę – Żyjoki.

Zanim na scenę wyszła wymalowana Transgresja, swoją muzykę zaprezentowała grupa Żyjoki. To dwuosobowy projekt rapowo-looperowo-gitarowo-beatboxowy, jak sami siebie określają. Ten typ muzyki to zupełnie nie moja bajka, a i nie bardzo pasuje do tematyki portalu. Napiszę więc krótko – nie nudziłem się, beatbox był ok, dykcja wokalistów również bez zarzutu, więc miało to ręce i nogi. Myślę, że ze spokojnym sumieniem mogę polecić projekt Żyjoki fanom tego typu grania.

Solenizanci na scenie.

W końcu przyszedł moment, gdy na scenę wkroczyła, świętująca swoje trzecie urodziny, Transgresja.

Podczas koncertu urodzinowego, zespół zagrał większość materiału z debiutanckiej EP-ki “Spokój Znajdzie Niewielu”. Jednak główną część setu stanowiły utwory z nadchodzącej, pełnometrażowej płyty, która lada chwila ma się ukazać w barwach SP Records. I to właśnie te utwory budziły największe zainteresowanie wśród publiczności. Ja słyszałem część z nich już w trakcie styczniowego koncertu Transgresji podczas Finału WOŚP.

I już teraz mogę Wam powiedzieć, że szykuje się naprawdę dobra płyta. Utwory są energetyczne, mocne i bardzo nowoczesne. Chętnie dowiem się, jak brzmią na albumie. Jeżeli tak, jak wydany jakiś czas temu singel “Furia”, to nie będzie do czego się przyczepić. Wróćmy jednak do koncertu.

Kilka utworów zapadło mi szczególnie w pamięć.

Nostalgiczna “Faktoria”, w której wokalista grupy próbuje rozliczyć się ze swoimi demonami, śpiewając, że jest niewolnikiem życia i kimś, kim nie chciał być. To mój zdecydowany faworyt wśród nowych utworów. Wyciszony i niepokojący zarazem, powiedziałbym, że wręcz niekoncertowy, proszący się, by posłuchać go w domowym zaciszu.

W dedykowanym publiczności, a zagranym pod koniec setu utworze “Wataha”, Paweł śpiewa, że znalazł oparcie ludziach, których jego dotychczasowi sprzymierzeńcy, czy też bliscy odrzucili.

Na koncercie nie mogło zabraknąć wspomnianej przed chwilą „Furii”. Ten brutalny, bardzo ciężki utwór jest ilustracją do niezwykle osobistego tekstu, w którym Paweł dobitnie rozlicza się z przeszłością i ze światem widzianym oczami dorosłego dziecka alkoholika.

Tekstom poświęcę osobny akapit.

Ich pierwszą zaletą jest język polski. Dzięki temu przekaz grupy jest jasny i czytelny. A teksty są zaskakująco osobiste. Mówią o bólu i o trudnościach w radzeniu sobie z otaczającym światem, przeszłością i z sobą samym. Wyłania się z nich obraz człowieka uszkodzonego w jakiś sposób przez życie, rozczarowanego, pobitego, a jednak znajdującego swój cel w życiu, swoją nową drogę. I to kolejna, ogromna zaleta.

Nie przytoczę tekstów dokładnie, wszak na żywo nie wszystko da się wychwycić, ale zapytałem Pawła, czy nie jest dla niego trudne robienie na każdym kolejnym koncercie przeglądu własnych ran i lęków. Odpowiedział, że gdy wychodzi na scenę, w końcu ma możliwość, by wykrzyczeć to co w nim siedzi, by dać upust wszystkim negatywnym emocjom, które na co dzień w sobie gniecie. A ludzie, którzy chcą wejść w jego świat, dają mu ogromną energię.

Set podstawowy został zamknięty utworem „Brak Równowagi”, zapowiedzianym, jako tytułowy z nadchodzącej płyty. Wiemy zatem, o jaki tytuł pytać w sklepach.

Bisy.

Jednak publiczność nie kwapiła się, by wypuścić zespół ze sceny. Na bis zabrzmiały „Połamany” i „Heretyk” pochodzące z debiutanckiej EP-ki. Koncert został zakończony gromkim „Sto Lat” odśpiewanym przez zgromadzoną publiczność. Tu nadmienię, że urodziny Transgresji zbiegły się z trzecimi urodzinami klubu Latawiec, w którym zespół stawiał swoje pierwsze kroki. A po koncercie przyszedł czas afterparty z didżejem, oczywiście w towarzystwie zespołu, który chętnie dołączył do swoich fanów. I za ten brak gwiazdorzenia, za chęć do wspólnej zabawy, Panowie mają u mnie (i zapewne u fanów) ogromny, ogromny plus.

Słowem podsumowania.

Trzecie urodziny Transgresji upewniły mnie, że na polskiej scenie wyrasta właśnie poważny gracz. Obserwując zespół właściwie nie mam się do czego przyczepić. Wszystko jest na swoim miejscu, show wsparte laserami i lampami UV pasuje do oryginalnego wizerunku, a wizerunek pasuje do muzyki i tekstów. Widać również, że zespół doskonale bawi się na scenie, jednocześnie utrzymując nieustanny dialog z publicznością. Bez napinki, bez wystudiowanej gry, naturalnie i na luzie. A publiczność to docenia. Zgromadzona widownia reagowała entuzjastycznie na kolejne utwory i kolejne próby animacji, prowadzone na przemian przez Pawła i grającego na gitarze basowej Mundka Borka.

Zespół rozpoczyna właśnie trasę promocyjną nadchodzącej płyty i mam nadzieję, że zachęciłem Was, by zobaczyć na żywo tych pięciu, dziwacznie wymalowanych, niezwykle sympatycznych ludzi. A Transgresji życzę sukcesów i kolejnych urodzinowych spotkań w coraz większym gronie fanów.

Setlista:

01. Dalej Trwasz
02. Zanim Się Zatracę
03. Kompleksy
04. Furia
05. Błogosławieni
06. Lekarskie Dłonie
07. Faktoria
08. Umysłowa Pętla
09. Obietnice Bez Pokrycia
10. Ludzie Atomów Masowej Destrukcji
11. Otwieram Każdą z Ran
12. Pełny Zaprzeczenia
13. Wataha
14. Nic Nie Trwa Wiecznie
15. Brak Równowagi

Bisy:

16. Połamany
17. Heretyk

Fot. Paweł Kurczonek; MetalNews.pl

Podobne artykuły

Relacja: Heidenfest, Kraków 28.10.2012

Tomasz Koza

Relacja: Napalm Death w Polsce – Gdynia, 24.11.2013

Tomasz Koza

Relacja: Death Angel w Polsce (Sonic Retribution Tour 2011), Warszawa – 01.04.2011

Tomasz Koza

Zostaw komentarz