Dlaczego Metallica nagrała Garage Days Re-Revisited? Premiera wznowionej edycji.


Kariera praktycznie każdego zespołu zaczyna się od prób w brudnej kanciapie lub garażu, na których niedoświadczeni muzycy zaczynają razem grać. Rzadko od razu zaczynają tworzyć, o wiele częściej grają utwory cudze, czyli covery. Jest to zupełnie naturalne, bo najczęściej jest tak, że kapele zakładają fani muzyki i chcą być jak swoi idole.

Okres coverowania jednak dość szybko mija, bo potrzeba twórczego wyładowania się zaczyna dominować, a zespół chce jak najszybciej komponować własne kawałki. Gdy już zacznie, najczęściej do coverów wraca sporadycznie, najczęściej na koncertach. Jednak Metallica do coverów miała zawsze szczególne podejście. I nawet będą u szczytu twórczej eksplozji w drugiej połowie lat 80., wciąż chętnie grała cudze kawałki. W 1987 roku wydała EP-kę z coverami, czyli “Garage Days Re-Revisited”.

Właśnie dziś, w piątek 13 kwietnia 2018 wydawnictwo zostało wznowione. W jakich okolicznościach i dlaczego w ogóle powstało?

O tym, że Metallica lubiła grać utwory swoich idoli, było wiadomo już wcześniej. Między innymi na stronie B singla „Creeping Death” umieszczono, jako bonus dwa covery: „Am I Evil?” formacji Diamond Head oraz „Blitzkireg” zespołu o takiej samej nazwie. Jednak nagranie oddzielnego wydawnictwa, które miało zawierać „premierowe” covery, było na swój sposób ekstrawagancją. Metallica miała już jednak wówczas status gwiazdy i bez problemu mogła sobie na coś takiego pozwolić.

Jednak głównym powodem nagrania “Garage Days Re-Visited” na pewno nie było kaprys muzyków. Dziś można ocenić, że główne cele były trzy – sprawdzenie, jak w studiu poradzi sobie nowy basista Jason Newsted, przetestowanie studia, które muzycy sami sobie zaaranżowali oraz spełnienie prośby wydawcy o nagraniu czegokolwiek przed letnim festiwalem w Anglii.

Nightwish - Decades Best of 1996-2016

Jason Newsted do zespołu dołączył jesienią 1986 roku.

Jego pierwszy występ na żywo z zespołem odbył się 8 listopada tamtego roku, czyli niewiele ponad miesiąc od tragicznej śmierci Cliffa Burtona. Do końca roku zagrali razem pond 25 koncertów. Początek następnego roku był mniej intensywny, ale James Hetfield, podczas jazdy na deskorolce, poważnie złamał rękę, więc zespół znów nie mógł się dotrzeć i zgrać, a w przecież przymierzał się do nagrania kolejnego albumu.

W czasie gdy Hetfield przechodził rekonwalescencję, Jason Newsted własnoręcznie zaaranżował garaż Larsa Ulricha na studio nagraniowe. Zespół w owym czasie mógł oczywiście pozwolić sobie na luksus skorzystania z profesjonalnego studia, ale wolał jednak spartańskie warunki na własnych zasadach. Okazja do wykorzystania nowego miejsca pojawiła się dość szybko. Vertigo, wydawca nagrań Metalliki na rynek brytyjski, zasugerował, aby zespół przygotował jakieś wydawnictwo, które miało podbić zainteresowanie występem kapeli na festiwalu Monsters of Rock 1987 na Zamku Donington. Wybór padł na małą składankę coverów.

Pierwszym utworem na “Garage Days Re-Revisited” było „Helpless” ulubionego zespołu Larsa Ulricha, czyli Diamond Head.

Wybór ten nie był zaskoczeniem, bo Metallica grała go już na koncertach w 1982 roku. Dalej jest „The Small Hours” autorstwa zespołu Holocaust – jednego z prekursorów New Wave of Britsh Heavy Metal. Następnie „The Wait” post-punkowego Killing Joke. Zagranie tego utworu miało być inicjatywą Kirka Hammeta, bo pierwotnym wyborem na to miejsce był „White Lightning” mało znanej już dziś kapeli Paralex. Kolejnym coverem jest „Crash Course in Brain Surgery” walijskiego Budgie. Utwór został zagrany na żywo prawdopodobnie tylko jeden raz – 20 sierpnia 1987 roku w Londynie. O wiele większą popularnością cieszył się inny cover Budgie, czyli „Breadfan”, który został wydany w 1988 roku na stronie B singla „Eye of Beholder”. Na koniec zespół umieścił dwa covery Misfits, czyli „Last Caress/Green Hell”.

Całość zarejestrowano w zaledwie 6 dni i słychać to na nagraniach.

Zespół nie przejmował się niedociągnięciami brzmieniowymi, drobnymi wpadkami czy wyraźnie słyszalnymi komentarzami. Najprawdopodobniej cała sesja była dobrą zabawą, o czym najlepiej świadczy „koślawa” wersja „Run to the Hills”, którą umieszczono dla zgrywy na samym końcu albumu.
Pełny tytuł EP-ki brzmiał „The $5.98 E.P.: Garage Days Re-Revisited”, a dopisek na okładce mówił, że jeśli ktoś będzie chciał więcej za to nagrania, płytę można ukraść. Opłata oczywiście była wyższa, a w wielu sklepach z muzyką na okładkę naklejano dodatkową informację, że to tytuł, a nie cena. Ta mogła wynosić nawet około 10 dolarów, gdy chciało się kupić to wydawnictwo w nowym wówczas formacie, czyli Audio CD.

Premiera miała „The $5.98 E.P.: Garage Days Re-Revisited” miejsce 21 sierpnia 1987 roku.

Jej recenzje były umiarkowane. Recenzenci nie traktowali tego mini-albumu jako ważnej pozycji w dyskografii, a raczej jako ciekawostkę. „Garage Days Re-Revisited” zdobyło jednak sporą popularność wśród fanów. W Stanach Zjednoczonych już w grudniu 1987 roku wydawnictwo pokryło się złotem, co oznaczało 500 tysięcy sprzedanych egzemplarzy, a w lipcu 1990 – platyną, czyli sprzedaż przekroczyła milion.

Wznowienie albumu jest niewątpliwą gratką dla kolekcjonerów, bo płyta od dawna była praktycznie niedostępna. Muzyka z niej natomiast została dołożona do drugiej bonusowej płyty cieszącej się bardzo dużą popularnością składanki coverów nagranych przez Metallikę, czyli „Garage Inc.” Z 1998 roku.

Metallica - The $5.98 E.P.: Garage Days Re-Revisited CD
Metallica – The $5.98 E.P.: Garage Days Re-Revisited (CD)
Metallica - The $5.98 E.P.: Garage Days Re-Revisited Winyl
Metallica – The $5.98 E.P.: Garage Days Re-Revisited (Winyl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *