Tony Iommi potwierdził ważną wiadomość dla fanów Black Sabbath. Odnalezione niedawno archiwalne nagrania Earth, czyli zespołu, który w 1969 roku zmienił nazwę na Black Sabbath, zostaną oficjalnie wydane. Gitarzysta nie zdradził jeszcze, kiedy dokładnie materiał trafi do fanów.
Czytaj też: Nowy album Black Sabbath mógł jeszcze powstać?
Tony Iommi: nagrania Earth zostaną wydane
Iommi przekazał tę informację w rozmowie z Full Metal Jackie. Gitarzysta został zapytany o taśmy zarejestrowane jeszcze przed powstaniem Black Sabbath. O ich odnalezieniu wcześniej mówiła Sharon Osbourne.
Muzyk potwierdził, że materiał ma zostać w przyszłości opublikowany, choć na razie nie ustalono konkretnej daty premiery.
„Są plany, żeby je wydać. Pojawią się w pewnym momencie. Nie wiem kiedy, nie mam nad tym kontroli, ale zostaną wydane.”
Dla fanów Black Sabbath będzie to szczególnie interesujący dokument, ponieważ nagrania pochodzą z początkowego okresu działalności zespołu. Iommi po raz pierwszy odsłuchał je ponownie niedawno i przyznał, że materiał przywołał wspomnienia z pierwszych koncertów.
„Kiedy pierwszy raz ich posłuchałem, od razu wróciłem do czasów, gdy graliśmy te koncerty. Właściwie zapomniałem o niektórych rzeczach, które wtedy robiliśmy. Słuchając ich ponownie, pomyślałem: ‘Wow’.”

Fot. Sam Emerson; materiały promocyjne BMG
Tak brzmiał zespół przed Black Sabbath
Nagrania Earth nie powinny jednak być traktowane jak perfekcyjnie zachowane archiwum studyjne. Materiał rejestrowano podczas klubowych koncertów, a możliwości techniczne pod koniec lat 60. były zdecydowanie bardziej ograniczone.
Iommi zwrócił uwagę na jakość dźwięku, ale jednocześnie podkreślił wartość historyczną taśm. Dzięki nim można usłyszeć zespół w okresie, gdy dopiero kształtował swoją muzyczną tożsamość.
„Oczywiście jakość dźwięku była dość kiepska, bo nagrywano je w klubach i podczas koncertów. W tamtych czasach możliwości nagrywania nie były zbyt dobre. Ale dobrze było ich posłuchać.”
Gitarzysta przypomniał również, że koncerty Earth wyglądały inaczej niż późniejsze występy Black Sabbath. Muzycy pozwalali sobie na długie improwizacje, rozbudowane partie gitarowe i solówki perkusyjne.
Tony Iommi o tym, co utrzymało Black Sabbath przez dekady
Podczas rozmowy Iommi został również zapytany o to, dlaczego muzyka Black Sabbath przetrwała kolejne dekady i wciąż inspiruje nowych artystów.
Jego odpowiedź była prosta: zespół od początku wierzył w to, co robił. Muzycy nie mieli do dyspozycji Internetu ani MTV, które mogłyby szybko wypromować ich twórczość. Musieli jeździć na koncerty i budować publiczność przede wszystkim dzięki rekomendacjom fanów.
„Robiliśmy to, bo to kochaliśmy i sprawiało nam to przyjemność. Minęło dużo czasu, zanim przebiło się to do świata, bo nie było MTV, nie było internetu. Trzeba było po prostu fizycznie jeździć i grać w różnych miejscach. Wszystko opierało się na poczcie pantoflowej.”
Iommi uważa, że właśnie wiara w muzykę była jednym z najważniejszych elementów, które pozwoliły Black Sabbath przetrwać tak długo.
Iommi nie zamierza kończyć z muzyką
Gitarzysta przy okazji promował swój nowy solowy album „From The Dark”, który ukaże się 23 października. Na płycie pojawiają się m.in. Jorn Lande, Karl Brazil i Becky Baldwin, a gościnnie w utworze „Death Wake” zagrał Brian May.
Tony podkreślił, że mimo upływu lat nadal zamierza komponować i pracować nad nową muzyką.
„Zawsze będę pisał i próbował coś tworzyć. To właśnie robię. Nie znam niczego innego. Uwielbiam to i sprawia mi to przyjemność.”
Na razie nie wiadomo, kiedy dokładnie ukażą się nagrania Earth ani w jakiej formie zostaną wydane. Tony Iommi potwierdził jednak, że archiwalny materiał trafi oficjalnie do fanów. Dla miłośników Black Sabbath będzie to okazja, by usłyszeć zespół jeszcze zanim na dobre narodziła się legenda grupy.

Źródło: Loudwire
Fot. Ross Halfin
