INNYMI SŁOWY

Szatan, Szatan, Szatan…

Odkąd ludzkość sięga pamięcią były konflikty między dobrem, a złem. Ten najbardziej dramatyczny i przejmujący rozegrał się oczywiście z powodu ludzi. Konflikt, którego zarzewiem była miłość i zazdrość boskiego stworzenia. Konflikt z którego zrodziło się nasze jestestwo…

“Raj utracony”

Epicki poemat Johna Miltona – bo o tym chce rozprawiać, traktujący o strąceniu szatana z niebios i buncie aniołów, a także o upadku ludzi – a może przede wszystkim? Poemat, którego ekranizację zamieściłem na samej górze moich mniej lub bardziej ważnych marzeń wiele lat temu i nadal to marzenie nie chce się ziścić :(. I chciałbym to zobaczyć w iście hollywoodzkim stylu. Tak, dokładnie! Z olbrzymim budżetem, efektami specjalnymi, dramaturgią i przejmującym klimatem stworzonym przez doskonale zdjęcia i muzykę, która przejdzie do historii klasyków gatunku.

Głęboko wierzę, że można oddać temu dziełu pokłon realizując przepiękny film o miłości, nienawiści, zagubieniu, braku sprawiedliwości, potrzebie akceptacji… Słowem uczuciom, które doskwierają każdemu z nas. O winie i karze, potępieniu i braku nadziei. Pamiętając chwytające za serce sceny z “Braveheart” i “Gladiatora” wiem, że Hollywood może to dla mnie zrobić.

Chcę widzieć bratobójczą wojnę w niebiosach między aniołami

Pragnę by to niebo zapłonęło czerwienią. Oczekuję rydwanów anielskich trawionych przez ognie piekielne. Pięknych serafinów, cherubinów. Upadłe anioły spadające w otchłanie piekła – to może być obraz, który nie tak łatwo będzie można wyrzucić z pamięci.

Widzę piekło czarne od stłamszonych diabłów niczym Normandia w “Gladiatorze”

Walki krwawe, barbarzyńskie niczym potyczki z “Braveheart”. Chcę poczuć dramat Szatana odrzuconego przez Boga, cierpiącego z miłości do niego w poczuciu odrzucenia i beznadziei. Bez szans na powrót w niebiosa. Tkwiącego w nicości, samotnego w swojej walce, cierpiącego katusze.

To muszą być sceny zapadające w pamięć. Chcę uronić łzę jak w “Wichrach Namiętności” – oglądając cierpiącego, bezsilnego Tristana – postać graną przez Brada Pitta. Chcę zobaczyć okoliczności grzechu pierworodnego – tak z pozoru niewinnego, a brzemiennego w skutkach i nasz upadek. Gniew Boski i jego konsekwencję…

Jakiś czas temu poszedł news informujący o rozpoczęciu prac… i póki co cisza. Ale pomarzyć zawsze można :).

Obraz: Michał wyrzuca zbuntowanych aniołów. Ilustracja Gustave’a Doré dla “Raju utraconego” Johna Miltona.

Podobne artykuły

Z cyklu jestem oldskulem, jestem hardcorem… czyli subiektywny punkt widzenia

Mariusz "Demon" Dzwonek

Zmienia się świat… zmieniam się i ja

Mariusz "Demon" Dzwonek

Bo świat potrzebuje bohatera…

Mariusz "Demon" Dzwonek

Zostaw komentarz