Image default
KONCERTY

Metallica coraz bardziej zaskakuje. Co nas czeka w Warszawie?




Każdego dnia wyrywamy kolejne kartki z kalendarza i widzimy, że coraz szybciej zbliża się data 21 sierpnia 2019 roku. Właśnie wtedy na płycie warszawskiego PGE Narodowego wystąpi legendarna thrashowa grupa – Metallica. Towarzyszyć jej będą grupy Ghost i Bokassa.

Jak już wspominałem, koncert coraz bliżej, a fani zaczynają się zastanawiać, co usłyszymy podczas sierpniowego występu, wchodzącego w skład „Worldwired Tour 2019”. Meta rozpoczęła europejską trasę od występu w Lizbonie 1 maja. Za nami jest również koncert w stolicy Hiszpanii, Madrycie, który odbył się 3 maja 2019.

Podczas każdego z show muzycy zaskoczyli swoich fanów na wiele sposobów. Każdy spodziewał się największych hitów zespołu i dużo dobrej zabawy, a Metallica nieco zmieniła setlistę w stosunku do poprzedniej trasy.

W Lizbonie doszło do wielkiego powrotu kilku utworów.

Całość rozpoczęła się standardowo od puszczonej z głośników piosenki „The Ectasy of Gold” z repertuaru, słynnego twórcy muzyki filmowej, Ennio Morricone. Metallica zaczęła od „Hardwired” i później sięgnęła po rzadko grane utwory. Swój debiut na trasie zaliczyło „Disposable Heroes” z „Master of Puppets” oraz „The God That Failed” z „The Black Albumu”, które zostało zagrane po raz pierwszy od 24 czerwca 2012 roku. Jednak największym zaskoczeniem wieczoru był powrót „Frantic”, czyli utworu pochodzącego z „St.Anger”, czyli bardzo pomijanej płyty. Ostatni raz fani mogli usłyszeć ten utwór na żywo 10 grudnia 2011 roku! Warto nadmienić, że w lizbońskim wykonaniu jest solówka, której nie było w wersji studyjnej.

Na bis zagrali standardowo „Nothing Else Matters” i „Enter Sandman” oraz również debiutujący na trasie kawałek – „Lords of Summer”, który pierwotnie został wydany jako pojedynczy singiel, a później ukazał się na „Hardwired… to Self-Destruct”.





W Madrycie Metallica wykonała kolejną piosenkę z „St.Anger”.

Muzycy tym razem sięgnęli po tytułowy utwór z płyty wydanej w 2003 roku. Kolejny raz zespół zadziwił słuchaczy i postawił na piosenkę z, przez wielu nielubianej, „St.Anger”. Bardzo prawdopodobne, że na tym się nie skończy, ponieważ pod postem, z wykonaniem „Frantic” w Lizbonie, na oficjalnym Fanpage’u Metalliki pojawił się komentarz fana, który poprosił muzyków, aby nie grali piosenek z tej płyty na koncercie w Paryżu. Ci odpowiedzieli, że być może zagrają aż dwie. Ten fan raczej nie jest zadowolony z odpowiedzi Mety, ale raczej nie wyrzuci swojego biletu do kosza. Zobaczymy, co z tego wyniknie.

Wracając do madryckiego koncertu, to muzycy wykonali również rozbudowaną wersję „The Memory Remains” z „Reload” oraz rzadko grane „No Leaf Clover”, które pochodzi z albumu „S&M”, który został nagrany wspólnie z orkiestrą symfoniczną.

Metallica zagra w Warszawie. Co nas czeka?

Trudno jednoznacznie orzec, co muzycy przygotowali na sierpniowe występy. Bardzo prawdopodobne jest to, że wykonają jakąś piosenkę z „St.Anger”, być może nawet dwie. Nie zabraknie klasyków Metalliki, czyli m.in. „Master of Puppets”, „For Whom the Bell Tolls” i wielu innych. Tylko tego jesteśmy pewni. Zapowiada się na to, że wrócą do regionalnych coverów, ponieważ 5 maja na koncercie w Barcelonie wykonali hiszpańską kompozycję „El Muerto Vivo”. Czas pokaże.





Fotografia pochodzi z koncertu Metalliki w Krakowie w 2018 roku. Autor Szymon Grzybowski – MetalNews.pl

Podobne artykuły

DevilDriver na jedynym koncercie w Warszawie!

Bartłomiej Pasiak

Wardruna w 2019 roku na dwóch koncertach w Polsce

Dominika Kudła

Duff McKagan na solowym koncercie w Polsce!

Bartłomiej Pasiak

1 komentarz

Piotr 8 maja 2019 at 07:18

Nie zazdroszczę tego koncertu. Akustyka na Narodowym jest fatalna. W Tauron było genialne. Trzymam kciuki za St Anger. Pozdro

Odpowiedz

Zostaw komentarz