KONCERTY

Metalcore z Antypodów – The Amity Affliction już 27 czerwca zagra w Poznaniu

Australia słynie ze świetnych zespołów metalcore’owych, które wypłynęły na fali popularności tego gatunku w pierwszej dekadzie XXI wieku. Dziś gra tak coraz mniej zespołów, ale te, które zdążyły zebrać pokaźną grupę fanów, do teraz radzą sobie bardzo dobrze. Najlepszym tego dowodem może być działalność The Amity Affliction, czyli jednego z czołowych przedstawicieli metalcore’owej australijskiej sceny.

The Amity Affliction już 27 czerwca zagra w Poznańskim klubie u Bazyla.

Szczegóły koncertu:

The Amity Affliction + Crystal Lake + Cane Hill

27 czerwca 2019
Klub u Bazyla
ul. Norwida 18A, 60-867 Poznań

Godzina: 19:00

Bilety:

Historia The Amity Affliction sięga 2003 roku.

Wtedy to koledzy ze szkolnej ławy postanowili założyć zespół, a że królującym w owym czasie gatunkiem na metalowej scenie był metalcore, tak właśnie postanowili grać.

Nazwa zespołu odnosi się do tragicznego wydarzenia, czyli wypadku samochodowego, w którym zginął 17-letni kolega muzyków. Amity Affliction to dosłownie „dobre relacje z nieszczęściem” – można to jednak interpretować, jako radzenie sobie z tragicznymi kolejami losu. Wątek ten będzie bardzo często gościł w twórczości zespołu, który wiele utworów poświęcił takim kwestiom jak śmierć bliskich, depresja, czy samobójstwo. W żadnym wypadku jednak nie zostawia słuchaczy samych z tymi problemami – wręcz przeciwnie, pomimo tych okoliczności i trudnych kolei losu zespół jest gorący zwolennikiem afirmacji życia i niepoddawania się bez względu na sytuację.

The Amity Affliction już w czerwcu zagra w Poznaniu

Pierwsze lata działalności to krystalizowanie się składu, pierwsze koncerty – między innymi na szkolnej stołówce – i rejestracja pierwszych nagrań. Przed debiutem płytowym w 2008 roku zespół przygotował trzy dema i EP-ki. Kilkukrotnie zmieniał też skład. Do rejestracji pierwszego krążka – „Severed Tides” – przystąpiło 6 muzyków. Basistą i „czystym” wokalistą był Ahren Stringer, który pozostaje do dziś jedynym, oryginalnym członkiem The Amity Affliction. Pozostali to: Joel Birtch (wokale), Troy Brady (gitara), Chris Burt (gitara), Trad Nathan (klawisze, sample), Ryan Burt (perkusja).

Zespół szybko zdobył lokalną popularność, a debiutancki krążek rozszedł się w liczbie kilku tysięcy egzemplarzy

Prawdziwym przełomem okazał się drugi album, wydany w 2011 roku „Youngbloods”. Zadebiutował na 6. miejscu australijskiej listy najlepiej sprzedających się płyt, ostatecznie otrzymał też złoty certyfikat za sprzedaż ponad 35 tysięcy egzemplarzy.

Grupa zdobyła dużą popularność w kraju i wyruszył w pierwszą dużą trasę koncertową. Została dostrzeżona także przez krytyków i branżę, co przełożyło się na nominację dla ich płyty do nagrody „Najlepszy album hard rockowy/metalowy” australijskiego przemysłu muzycznego.

Ostatecznie The Amity Affliction musiało uznać wyższość innego metalcore’owego bandu, czyli Parkway Drive, ale rozpoznawalność, którą wówczas zdobył zespół, pozwoliła wnieść karierę na zupełnie inny poziom.

The Amity Affliction - Chasing Ghosts, 2012
The Amity Affliction – Chasing Ghosts, 2012

Kolejny album, czyli „Chasing Ghosts” z 2012 roku odbił się szerokim echem w całym metalcore’owym światku.

Głównie ze względu na kontrowersyjną okładkę, którą „przyozdabiała” ofiara samobójstwa, wisząca na gałęzi drzewa. Niektóre środowiska zarzucały, że zespół chce w ten sposób szokować i zachęcać do takich zachowań. Oskarżenia te były absurdalne i udowadniały, że osoby je wysuwające nie mają zielonego pojęcia o twórczości The Amity Affliction, które jednoznacznie zachęca do proszenia o pomoc i zwracania się do bliskich w sytuacjach, gdy człowiek nie radzi sobie z życiem. Zamieszanie nie wpłynęło negatywnie na odbiór, a płyta w Australii ponownie pokryła się złotem.

Kolejne albumy, czyli wydany w 2014 roku „Let The Ocean Take Me” oraz „This Could Be Heartbreak” z 2016 ugruntowały pozycję zespołu jako gwiazdy metalcore’u. Szczególnie pierwszy z wymienionych krążków spotkał się z wyjątkowo dobrym przyjęciem krytyków, w ocenie niektórych jest to najlepsze wydawnictwo The Amity Affliction.

Odzwierciedleniem tego może być największy w historii zespołu sukces komercyjny. „Let The Ocean Take Me” sprzedało się w Australii w liczbie przekraczającej 70 tysięcy sztuk, co oznacza platynową płytę. Sprzedaż w Stanach Zjednoczonych przekroczyła 60 tysięcy.

Dyskografię The Amity Affliction zamyka album „Misery” z 2018 roku.

Słychać na nim wyraźną zmianę stylistyczną. Krytycy zarzucają, że zespół zbyt daleko odszedł od metalowego brzmienia, a zbyt bardzo zbliżył się do muzyki elektronicznej lub wręcz popu. Z drugiej strony The Amity Affliction zawsze w swój sposób tworzyło metalcore – a najnowszy krążek jest raczej ewolucją formuły, którą zespół dopracowywał przez lata, niż nagłym zwrotem stylistycznym.

Nie ulega natomiast wątpliwości, że nowe utwory świetnie sprawdzają się w wersjach na żywo.

Mogli się o tym przekonać fani zespołu, którzy uczestniczyli jesienią 2018 roku w koncercie The Amity Affliction w Warszawie. Osoby, które chciałyby powtórzyć to doświadczenie lub nie miały jeszcze przyjemności zapoznać się z twórczością Australijczyków na żywo, będą mieli ku temu świetną okazję. Już 27 czerwca zespół ponowie wystąpi przed polską publicznością. Koncert odbędzie się w poznańskim klubie U Bazyla.

Artykuł sponsorowany

Fot. Materiały promocyjne

Podobne artykuły

Ghost w katowickim Spodku, w roli supportów All Them Witches oraz Tribulation

Lena Knapik

The Amity Affliction wraca do Polski na jedyny koncert

Lena Knapik

HammerFall zapowiada nowy album i dwa koncerty w Polsce

Bartłomiej Pasiak

Zostaw komentarz