REKLAMA
Reklama
NEWSY

Aerosmith wrócił na scenę. W jakiej formie jest zespół?

Aerosmith

Od kilku miesięcy w kuluarach mówiło się już o potencjalnym powrocie formacji Aerosmith na koncertowy szlak. Przypomnijmy, że kultowy zespół musiał zawiesić działalność w 2024 roku z powodu problemów zdrowotnych jego wokalisty, Stevena Tylera. Frontman przezwyciężył jednak swoje problemy, co ponownie otworzyło furtkę do zameldowania się grupy na scenie. I rzeczywiście przerodziło się to właśnie w tego typu inicjatywę – a dokładniej mówiąc w dwa specjalne koncerty zatytułowane „Aerosmith & Friends – California Dream On”.

Aerosmith wrócili do grania koncertów

Pierwszy z powrotnych koncertów Aerosmith odbył się 29 października w amerykańskim Hollywood Bowl. Zanim jednak legendarny zespół zameldował się na scenie, to publiczność rozgrzała cała plejada utalentowanych gości.

Wzorem ubiegłorocznego „Back to the Beginning”, ekipa Aerosmith postanowiła bowiem zaprosić wielu znajomych do zaprezentowania swoich interpretacji utworów amerykańskiej formacji. I tak oto w repertuarze ekipy Stevena Tylera usłyszeć mogliśmy m.in. Billy’ego Idola, Sammy’ego Hagara, Sully’ego Ernę, Chada Smitha, Mike’a Ineza, Nuno Betterncourta, The Black Crowes, czy Guns N’ Roses.

Mieszane uczucia fanów po powrotnym występie Aerosmith

Jeśli chodzi natomiast o samo Aerosmith, to ci zameldowali się na scenie kilka chwil przed 22:00. I przyznać trzeba, że występ zespołu wzbudził wśród fanów trochę mieszane odczucia. Z jednej strony – muzycy zaprezentowali się na scenie naprawdę dobrze, a po Tylerze nawet nie dało się odczuć upływu tych kilku lat.

Z drugiej natomiast strony – panowie zagrali razem tylko sześć utworów, a pełny skład zespołu wystąpił na scenie tylko w jednej z kompozycji. Przez większość koncertu na scenie zabrakło bowiem perkusisty Joeya Kramera, którego miejsce na stołku zajął Dave Grohl. Sytuacja ta spowodowana jest rzecz jasna licznymi problemami zdrowotnymi muzyka, jednak w internecie wyczytać można wiele opinii głoszących, że sympatycy zespołu spodziewali się większej roli Kramera w powrocie Aerosmith.

Co ciekawe, grupa do teraz nie określiła, czy występy „California Dream On” są jej swoistym pożegnaniem ze sceną, czy może wręcz przeciwnie, i zespół tylko testuje wody przed potencjalnym, pełnopoprawnym, powrotem. Być może Aerosmith podzielą się z nami większą ilością informacji po drugim z zaplanowanych koncertów? A ten odbyć ma się dosłownie za chwilę, bo już 1 listopada bieżącego roku.

Fot. Materiały prasowe

Podobne artykuły

Dave Lombardo i Scott Ian w soundtracku do nowego filmu Netflixa

Mateusz Skotny

Behemoth: zarys kilkunastu utworów na nową płytę

Lena Knapik

Sprawdź jak wygląda setlista Helloween podczas trasy „Pumpkins United”

Tomasz Koza

Zostaw komentarz