NEWSY

Klub Semafor ma poważny problem i prosi o pomoc

W naszym kraju kluby muzyczne nigdy nie miały lekko. Oprócz codziennych trudności związanych z prowadzeniem takiego przybytku należy pamiętać o okazjonalnych protestach przeciwko koncertom określonych grup, naciskach (również politycznych) na odwoływanie ich czy sytuacjach tak niedorzecznych jak choćby włamanie do klubu celem kradzieży wodomierza, byle tylko uniemożliwić występ zespołu black metalowego. Tym razem w poważnych tarapatach znalazł się klub Semafor.

Znajdujący się w Skarżysku-Kamiennej klub funkcjonował bez większych problemów od lat, wnosząc niemały wkład w rozwój kulturalny okolic. Semafor pomagał nie tylko kształtować gust muzyczny kolejnych pokoleń go odwiedzających, ale był również miejscem spotkań i nierzadko nawiązywania przyjaźni trwających całymi latami. Otwarcie angażował się również w działalność charytatywną.

Kojarzycie Happysad czy Nocnego Kochanka, prawda? Tak się składa, że kariery obu zespołów zaczęły się właśnie na deskach sceny Semafora, choć Nocny Kochanek występował jeszcze wtedy pod nazwą Night Mistress.

Semafor – co poszło nie tak?

Sam klub nic tu nie zawinił, jednak zauważyć należy, że znajduje się on w miejscu w którym niegdyś znajdowały się warsztaty kolejowe. W dokumentacji obiektu figurował błędny jego metraż, przez co właściciele klubu przez lata płacili zaniżony czynsz, nie zdając sobie nawet z tego sprawy… W efekcie PKP zażądało uregulowania należności opiewającej na ponad 30 tysięcy złotych.

Sprawa najprawdopodobniej trafi do sądu, jednak już teraz Semafor ogłosił planowane na grudzień zakończenie działalności. Chaos w papierach na wręcz niewyobrażalnym poziomie może okazać się gwoździem do trumny miejsca, które łączyło pokolenia…

Kłopoty klubu Semafor – jak pomóc?

Jeśli tylko zechcecie, możecie dołączyć do walki o Semafor. Na portalu Zrzutka.pl powstała zbiórka funduszy, które mają pomóc ocalić skarżyski klub. Choć sami właściciele klubu nie chcieli początkowo ujawnić powodów jego zamknięcia, potwierdzili jednak wszelkie podane w zbiórce informacje – a to zmobilizowało wiele osób do działania.

Choć zbiórka trwa zaledwie kilka dni, już teraz udało się zebrać ponad jedenaście i pół tysiąca złotych. Na portalu Facebook powstała również grupa wsparcia dla Semafora, w której wystawiane są na licytację najróżniejsze przedmioty pochodzące zarówno od osób prywatnych, jak i związanych z klubem zespołów.

Pozostaje trwać w nadziei, że ta absurdalna sytuacja nie powali klubu Semafor na ziemię i wstanie on z kolan zwycięski, silniejszy niż kiedykolwiek. Strata miejsca tak wyjątkowego byłaby dotkliwym ciosem dla lokalnej kultury i ludzi, którzy odwiedzali go na przestrzeni lat. Właśnie, ludzi… Ogromna mobilizacja i determinacja ludzi walczących o przetrwanie Semafora jest jedynie potwierdzeniem wartości, jakie stanowi to miejsce. Może warto więc odpuścić sobie to jedno piwo i wspomóc klub w potrzebie?

Podobne artykuły

Jeff „Mantas” Dunn: „Mosty między mną i Cronosem są doszczętnie spalone”

Agata Laszuk

Jeszcze raz o niskiej sprzedaży Suicide Silence i o lojalności fanów

Lena Knapik

Cynic będzie kontynuował działalność bez Seana Reinerta

Agata Laszuk

QUEENSRŸCHE nie odwoła koncertu w Nevadzie. “Nie możemy żyć w strachu”

Agata Laszuk

Airbourne wraca do Polski

Tomasz Koza

Jesper Strömblad: “In Flames powinien zmienić nazwę”

Lena Knapik

Zostaw komentarz