REKLAMA
Reklama
NEWSY

Piotr Luczyk nie przejmuje się krytyką. „Czas pokaże, kto miał rację”

Piotr Luczyk gitarzysta zespołu KAT zapowiada nowy album 2026

Piotr Luczyk nie ukrywa, że reakcje na albumy KAT w Polsce potrafią być odmienne od tych, z jakimi zespół spotyka się za granicą. W najnowszym wywiadzie gitarzysta i lider formacji wrócił do tematu krytyki, z jaką spotykały się wcześniejsze wydawnictwa grupy. Jak przekonuje, historia grupy pokazuje, że na ocenę niektórych płyt trzeba czasem poczekać znacznie dłużej niż kilka tygodni czy miesięcy.

Rozmowa odbyła się przy okazji premiery „Death Is Not Enough”, najnowszego albumu KAT, który ukazał się 23 października 2026 roku. Luczyk jest przekonany, że płyta zajmie ważne miejsce w dyskografii zespołu. Jednocześnie uważa, że jej odbiór poza Polską może wyglądać inaczej niż w kraju.

Piotr Luczyk o krytyce albumów KAT

W wywiadzie dla portugalskiego bloga Via Nocturna 2000 Luczyk został zapytany o to, co po niemal pięciu dekadach działalności nadal motywuje go do rozwijania zespołu. Odpowiadając, odniósł się również do reakcji na dotychczasowe wydawnictwa.

Gitarzysta stwierdził, że praktycznie żadna płyta nie otrzymała uznania, na jakie (jego zdaniem) zasługiwała w ciągu pierwszych pięciu lat od premiery. Jak zauważył, w Polsce docenienie muzyki grupy przychodziło często dopiero po około dwudziestu latach.

Luczyk uważa, że podobny scenariusz może dotyczyć również „Death Is Not Enough”. W jego opinii nowa płyta, podobnie jak wcześniejszy album „Without Looking Back”, może zostać odebrana inaczej przez słuchaczy za granicą niż przez polską publiczność.

Muzyk nie zamierza jednak koncentrować się na bieżących reakcjach. W rozmowie przyznał, że nauczył się nie przywiązywać wagi do krytyki i opinii pochodzących z Polski. Jak podsumował, czas jest znacznie lepszym sędzią niż oceny formułowane pod wpływem chwili.

Polski zespół KAT
Polski zespół KAT
Fot. Materiały promocyjne zespołu

„Death Is Not Enough” ma być ważnym albumem w historii KAT

Luczyk nie ma wątpliwości co do znaczenia nowego wydawnictwa. W wywiadzie powiedział, że jest przekonany, iż „Death Is Not Enough” znajdzie miejsce wśród najważniejszych albumów w dyskografii KAT.

Podkreślił przy tym, że nie interesuje go nagrywanie kolejnych płyt wyłącznie po to, by mieć pretekst do zagrania kilku koncertów. Najważniejsze pozostaje dla niego poczucie, że zespół ma jeszcze coś do przekazania za pomocą muzyki. Każdy nowy album powinien, w jego założeniu, wnosić coś istotnego do historii formacji.

To podejście wiąże się również z tym, jak Luczyk postrzegał pracę nad „Death Is Not Enough”. Gitarzysta mówił wcześniej w tej samej rozmowie, że chciał odzyskać energię i świeżość charakterystyczną dla zespołu nagrywającego debiutancki materiał. Jego zdaniem pomogła w tym nowa, międzynarodowa formacja, złożona z muzyków o różnych doświadczeniach i osobowościach.

Kat okładka albumu Death Is Not Enough
Kat okładka albumu „Death Is Not Enough”

KAT nie zamierza oglądać się na bieżące oceny

Wypowiedź Luczyka może być interesującym komentarzem do dyskusji, która towarzyszyła publikacji pierwszych singli z „Death Is Not Enough”. „Waging War” spotkał się z krytycznymi reakcjami części fanów, a premiera albumu ponownie skierowała uwagę słuchaczy na obecny etap działalności KAT.

Warto jednak oddzielić osobiste stanowisko lidera zespołu od opinii całej publiczności. Luczyk nie twierdzi, że nowa płyta została źle przyjęta przez wszystkich polskich fanów. Przedstawia raczej własną ocenę wieloletnich relacji między zespołem a krajowymi odbiorcami i przekonanie, że ostateczna ocena muzyki nie zawsze przychodzi bezpośrednio po premierze.

„Death Is Not Enough” ukazał się 23 października 2026 roku nakładem Logosound. Album jest dostępny w serwisach streamingowych, a fizyczne wydania można zamówić za pośrednictwem oficjalnego sklepu zespołu.

Fotografia nagłówkowa: Materiały zespołu

Podobne artykuły

Nie chcą Mustaine’a w Rock and Roll Hall of Fame?

Lena Knapik

Sebastian Bach chętnie powróci do Skid Row

Mateusz Lip

Annihilator na dwóch koncertach w Polsce w 2018 roku

Tomasz Koza

Zostaw komentarz