Klub B90
Strona główna » Właścicielka klubu B90 skazana – organizowała imprezy masowe bez zezwolenia
NEWSY

Właścicielka klubu B90 skazana – organizowała imprezy masowe bez zezwolenia

30 tysięcy złotych grzywny będzie musiała zapłacić Ewa Hronowska, współwłaścicielka klubu B90 w Gdańsku. Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał kobietę na ten wyrok z powodu organizacji imprez masowych bez odpowiednich zezwoleń. Chodzi o wydarzenia, podczas których w klubie bawiło się naraz więcej niż 500 osób. Jedną z takich imprez był koncert grupy Behemotha w 2016 roku.

Sprawa klubu B90 – uzasadnienie wyroku

Jak donosi lokalny oddział Gazety Wyborczej w Gdańsku, skład sędziowski wyrok uzasadnił jedynie względami bezpieczeństwa, a nie gatunkiem muzyki, który dominuje w klubie B90. W ocenie sądu właścicielka była świadoma konieczności posiadania odpowiedniego zezwolenia, ale nie decydowała się organizację imprezy masowej zgodnie z przepisami, bo to mogłoby z kolei wpłynąć na niższe zyski, między innymi przez zakaz sprzedaży alkoholi powyżej 3,5%.

Organizacja imprezy masowej bez odpowiedniego zezwolenia zagrożona jest karą nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Sąd zdecydował się jednak nałożyć na Hronowską jedynie karę grzywny. Nieco łagodniejszy wymiar kary był spowodowany między innymi uznaniem przez sąd klubu B90 za ważny punkt na kulturalnej mapie Gdańska.

Obrona przedstawicieli klubu B90

Przedstawiciele klubu B90 w ramach obrony odwoływali się do brzmienia przepisów dotyczących organizacji imprez masowych. Mówią one, że z obowiązku ubiegania się o zezwolenie na organizację imprez masowych zwolnione są instytucje kultury takie jak domy kultury, biblioteki, filharmonie czy muzea.

W opinii obrońców, klub B90 mógł zostać uznany za jeden z typów wymienionych placówek kulturalnych. Tę argumentację odrzucił już jednak wcześniej gdański sąd rejonowy, który zauważył, że bezpieczeństwo uczestników koncertu rockowego jest nieporównywalnie mniejsze niż koncertu w filharmonii, więc zgoda na organizację takiego wydarzenia i dostosowanie go do wymogów ustawy jest konieczne.

Sprawdź również:

Kontrowersyjny wyrok w sprawie klubu B90

Wyrok za precedensowy uważa Maciej Bąk z portalu Bezprawnik. Stwierdza on, że interpretacja przepisów oraz argumentacja, których użył sąd, są bardzo niekorzystne dla właścicieli klubów w całej Polsce. Powody są dwa.

Po pierwsze dlatego, że w wielu klubach duże koncerty (na ponad 500 osób) organizowane są regularnie, nawet kilka razy w tygodniu, a takie nagromadzenie wydarzeń kulturalnych sprawia, że trudno nie uznać klubu za instytucje kultury.

Po drugie – przepisy dotyczące imprez masowych mają już 10 lat. W tym czasie liczba imprez i wydarzeń, które należałoby uznać za masowe wzrosła wielokrotnie (chodzi nie tylko o koncerty). To z kolei sprawia, że procedurze organizacji imprez masowych musi podlegać coraz więcej wydarzeń.

W interesie wszystkich jest zatem, aby prawo napisać od nowa. Właściciele klubów z pewnością oczekiwaliby jasnej wykładni i precyzyjnego brzmienia przepisów. Władze z kolei mogłyby określić przystające do współczesnych realiów wymogi dotyczące organizacji imprez masowych.

Problemy klubu B90 po koncercie Behemotha – czy mają drugie dno?

Problemy klubu B90 z prokuraturą zaczęły się jesienią 2016 roku. Wtedy to zorganizowano tam koncert zespołu Behemoth w ramach krótkiej trasy po Polsce. Przed każdym z klubów, gdzie grał zespół, mieli zebrać się przedstawiciele Krucjaty Młodych – grupy katolickiej, której celem jest obrona chrześcijańskiego dziedzictwa – i odmawiać różaniec. Wydarzenie wzbudziło liczne kontrowersje zarówno po jednej, jak i drugiej stronie sporu oraz niemały rozgłos medialny.

Zgodnie z relacją Dziennika Bałtyckiego, prokuratura faktycznie postanowiła bliżej przyjrzeć się działalności klubu B90 po koncercie Behemotha, ale zaprzecza, jakoby miałoby to mieć związek z kontrowersyjnym wizerunkiem zespołu lub jakimikolwiek naciskami politycznymi.

Jak dodaje prokuratura tylko od października 2016 do marca 2017 na terenie klubu B90 odbyło się 8 imprez o liczbie przekraczającej 500 uczestników, czyli w świetlnie przepisów, były to imprezy masowe wymagające zezwolenia – takich klub nie otrzymał.

Zapewnienia prokuratury nie zostały jednak uznane za wiarygodne, a wielu przekonywało, że klub stał się ofiarą nagonki politycznej. Tak twierdził między innymi Tomek Lipiński z Illusion, który na swoim profilu facebookowym napisał:

Apeluję gorąco do wszystkich muzyków i słuchaczy muzyki, którzy znają B90 jako jeden z najlepszych, najbezpieczniejszych, najlepiej wyposażonych klubów muzycznych w Europie. Nie dajmy pisowskim prześladowcom zniszczyć tego miejsca.

Tomasz Lipiński

Wyrok, który zapadł 27 stycznia 2020 roku jest prawomocny i zamyka sprawę klubu B90.

Źródła:

Podobne artykuły

Corey Taylor wyjaśnia tytuł nowego albumu Stone Sour i komentuje wypowiedź wokalisty Linkin Park

Lena Knapik

Polskie koncerty Delain, Evergrey oraz Kobra and the Lotus coraz bliżej

Tomasz Koza

Posłuchaj nowego albumu Obituary

Lena Knapik

Clutch na jedynym koncercie w Polsce

Tomasz Koza

Zmagania gdańskiego B90 z prokuraturą. Apel Nergala i Tomasza Lipińskiego.

Lena Knapik

Neil Peart – perkusista Rush zmarł w wieku 68 lat

Krzysztof Natkański

Zostaw komentarz

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!