SPECJALNE

Wędrówka kompletna – 50. rocznica wydania płyty „Led Zeppelin II”

Na początku swojej kariery brytyjska grupa Led Zeppelin nie patyczkowała się, i wydawała album za albumem. Dobrymi tego przykładami są ich dwa pierwsze wydawnictwa: „Led Zeppelin” i „Led Zeppelin II”. Pierwszy z nich pojawił się na półkach sklepowych 12 stycznia 1969 roku, a następny dokładnie 50 lat temu – 22 października 1969 roku. Drugi longplay Zeppelinów przyniósł identyczne skutki, jak ten pierwszy. Kompletnie zmienił postrzeganie muzyki na całym świecie. Uczynili z upadającego rock’n’rolla mieszankę cięższych brzmień z psychodelicznym przekazem. Cóż, tacy już byli Robert, Jimmy, John Paul i „Bonzo”.

Człowiek, który wprowadził brzmienie Led Zeppelin na salony, to Eddie Kramer

Mam wrażenie, że wiele osób nawet o nim nie słyszało, ale jego wpływ na historię muzyki jest niepodważalny. Eddie Kramer to inżynier produkcji, który przez swoją długą karierę współpracował praktycznie z każdym ważnym twórcą. Może poszczycić się, że odegrał ważną rolę w twórczości m.in. The Beatles, Jimiego Hendrixa, Davida Bowiego, Erica Claptona, Kiss czy Anthrax. Nie inaczej było z Led Zeppelin.

Jego pracą z Hendrixem zachwycony był Jimmy Page. Poznali się jednak dużo wcześniej, a dokładnie na sesji nagraniowej The Kinks (gitarzysta był u nich muzykiem sesyjnym) na początku lat 60’ XX wieku. Kiedy pierwszy raz Eddie usłyszał o nowym bandzie Page’a pomyślał: „Co za głupia nazwa. Na szczęście wtedy się myliłem”. Jimmy i Kramer wspólnie czuwali nad psychodelicznym brzmieniem instrumentów na „Led Zeppelin II”.

Na najcięższej płycie Zeppelinów nie brakuje również bluesa i folku

Muzykę Led Zeppelin cechuje przede wszystkim mocne zazębienie w innych gatunkach muzyki. Jednocześnie dzięki nim utworzyli nowy podgatunek – hard rock. „Led Zeppelin II” to przecież nie sama muzyka. Jednym z najważniejszych aspektów był oczywiście niepodrabialny wokal Roberta Planta, który wsparty o różnego rodzaju okrzyki, często przypominające seksualne przeżycia muzyka. Nie doszło tutaj w żadnym momencie do autoparodii przez wokalistę. Kolejny raz osiągnął nadzwyczajny poziom panowania nad głosem, do którego już nigdy później choćby na milimetr się nie zbliżył.

Jimmy Page – mistrz gitary w akcji

Jazz, blues, folk – to tylko przykrywki dla hard rockowego geniusza wiosła, jakim jest Jimmy Page. Muzyk wylewał siódme poty przy produkowaniu drugiej płyty Zeppelinów oraz przy graniu na gitarze. Oczywiście nie zrobił tutaj nic „na odwal się”. Był to przemyślany dreszczowiec, który za każdym razem zmieniał punkt widzenia słuchacza. Page wykreował świetne riffy („Whole Lotta Love”) i kapitalne solówki („Living Loving Maid”, „She’s Just a Woman”, „Thank You”). Warte uwagi jest to, że zespół wiruje z nami pomiędzy utworami spokojniejszymi, a tymi szybszymi.

Na „Led Zeppelin II” roi się od ponadczasowych szlagierów

Drugie wydawnictwo Led Zeppelin składało się tylko z dziewięciu kawałków, ale za to jakich. Na „Led Zeppelin II” pojawiły się tak kultowe elementy kultury, bo nazwanie ich piosenkami to dewastacja, jak: „Whole Lotta Love”, „Ramble On”, „Moby Dick”, „Heartbreaker” czy „The Lemon Song”.

Tak czterech muzyków z Wielkiej Brytanii stworzyło kawał historii rocka, który do dzisiaj sprawia, że na ciele powstają ciarki. Na sam koniec dodam, że druga płyta Led Zeppelin zdobyła uznanie fanów na całym świecie. O tym fakcie świadczą m.in. czterokrotna platyna w Wielkiej Brytanii, dwunastokrotna platyna w USA, nominacja do Grammy czy 75. miejsce na liście 500 albumów wszech czasów wg Rolling Stone’a.

Podobne artykuły

Brutalna napaść na frontmana Pro-Pain

Lena Knapik

To ten sam zespół?! – 35. rocznica wydania „Ride The Lightning” Metalliki

Szymon Grzybowski

50 lat temu debiutowało Led Zeppelin – jak twórczość kapeli wpłynęła na heavy metal?

Szymon Grzybowski

Aryjski black metal – 25 lat “Transilvanian Hunger” Darkthrone

Paweł Kurczonek

Chester Bennington z Linkin Park popełnił samobójstwo

Lena Knapik

Odkrywczy XXI-wieczny metal? Slipknot! – 15 rocznica wydania „Vol. 3: (The Subliminal Verses)”

Bartłomiej Pasiak

Zostaw komentarz