Wywiad z Jyrki 69
Strona główna » Wywiad: Jyrki “Jyrki 69” Pekka Emil Linnankivi (The 69 Eyes)
WYWIADY

Wywiad: Jyrki “Jyrki 69” Pekka Emil Linnankivi (The 69 Eyes)

 


UWAGA! Wywiad archiwalny. Data dodania (patrz wyżej) nie jest datą oryginalnej publikacji!


Dorota Hajdukiewicz: Witaj. Macie za sobą dwie dekady, wypełnione muzyką, koncertami i podróżami. Jak patrzycie na ten miniony czas? Czy wasze obecne nastawienie do tego co robicie różni się od tego na początku historii zespołu?

Jyrki 69: Poświęciliśmy naszą młodość na rock’n’roll. Robimy to dla naszych fanów – i, proszę zauważyć, również jesteśmy swoimi fanami. Jeżeli masz we krwi ten pierwiastek, możesz się w tym zatracić. Twoje serce bije w nim i dla niego.

Dorota Hajdukiewicz: Macie bardzo charakterystyczny, wręcz unikatowy styl. Stanowi on przebogatą mieszankę różnych stylistyk, od hard rocka poprzez klasycznego rocka przyprawionego melancholijnymi smaczkami gotyku. Jak długo “docieraliście” ów styl? Wy sami nazywacie go mianem horror rocka bądź też goth’n’rolla. Wiedzieliście od początku, że chcecie tak grać czy doszliście do tego dopiero po etapie “prób i błędów”?

Jyrki 69: Zawsze graliśmy taki rodzaj muzyki, jaki chcieliśmy usłyszeć. Nasze albumy to mieszanka różnych piosenek granych w różnych stylach. Ale, nawet przy takiej mieszance, nadal wszystkie brzmią jak The 69 Eyes. Od samego początku graliśmy mrocznie i emocjonalnie. Oczywiście, na samym początku chcieliśmy brzmieć jak nasi idole, ale przez lata wypracowaliśmy swój własny styl, styl The 69 Eyes. “Hrabia Dracula spotyka Elvisa w Helsinkach”!



Dorota Hajdukiewicz: Popularne jest stwierdzenie, że The 69 Eyes jest brakującym ogniwem pomiędzy The Cult a Type O’Negative. Jaka jest wasza opinia na ten temat?

Jyrki 69: Tak właśnie zostaliśmy scharakteryzowani przez naszą ówczesną wytwórnię Roadrunner, kiedy ukazał się nasz album “Wasting the Dawn”(1998). To prawda: podobnie jak wspomniane zespoły mamy mroczne, niskie wokale, ale również potrafimy porządzić!

Dorota Hajdukiewicz: Wydana w 2001 roku płyta “Paris Kills” została przez was nazwana “albumem dla zespołu”. Co takiego kryje się w tej płycie że jest dla was tak ważna?

Jyrki 69: Nigdy nie spotkałem się z tym określeniem.

Dorota Hajdukiewicz: Zespół to całość. Niewiele jest grup, które jak wy, nie zmieniały składu. Jaka jest tajemnica owej niezmienności?

Jyrki 69: Może byliśmy za głupi żeby zwrócić uwagę na to, że zespół powinien zmieniać skład, (śmiech)! A tak na serio – The 69 Eyes to nie biznes, to jest gang.

Dorota Hajdukiewicz: Szerokiemu gronu znana jest aktywność charytatywna Jyrki’ego. A jakie są wasze zajęcia gdy schodzicie ze sceny?

Jyrki 69: Życie po zmroku (śmiech).

Dorota Hajdukiewicz: Jesteście ze sobą już od wielu lat, spędzacie ze sobą mnóstwo czasu. Nie powoduje to napięć? Czy też może pozwala to na lepsze porozumienie?

Jyrki 69: To będzie taka sama odpowiedź jak wcześniej.

Dorota Hajdukiewicz: Jest może coś, czego – jako zespół – jeszcze nie osiągnęliście a czego bardzo pragniecie?

Jyrki 69: Więcej nagrań, więcej koncertów. Jesteśmy zespołem rock’n’roll’owym. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji widzieć nas na żywo, będziemy grać do tej pory aż się spotkamy!



Dorota Hajdukiewicz: Gracie masę koncertów. Wychodzicie na scenę, widzicie przed sobą kłębiący się tłum i… Jaka jest pierwsza myśl? Czy też może jesteście tak skoncentrowani, że nic nie jest was w stanie rozproszyć?

Jyrki 69: Pragnę spełniać ich marzenia, tak jakby były to moje marzenia. To prawdziwie magiczna chwila, nazywa się ona “rock’n’roll show”. Chwilą tą dzielimy się z naszymi słuchaczami i pozostaje ona częścią naszego życia na zawsze.

Dorota Hajdukiewicz: Gdybyś mógł opisać The 69 Eyes jednym słowem – jakie by to słowo było?

Jyrki 69: Elvis.

Dorota Hajdukiewicz: Co pociąga was najbardziej w tworzeniu muzyki?

Jyrki 69: Elvis. Osiąganie takiego poziomu, który pozwoli słuchaczowi na doznanie maksimum emocji.

Dorota Hajdukiewicz: Przesłanie do fanów?

Jyrki 69: Dziękuję Wam za to, że pozwoliliście mi spełnić moje marzenia. Tak właściwie to są one również waszymi marzeniami, więc bierzmy się do roboty!

Dorota Hajdukiewicz: Dziękuję za poświęcony czas. Życzę samych sukcesów i spełnienia w tym co robicie.


fot. teamrock.com

Podobne artykuły

Artur Pochwała (Nocny Kochanek): “W swoich utworach oddajemy codzienność życia każdego z nas”

Albert Markowicz

Alastor: „Byliśmy zespołem z dużym potencjałem” (Wywiad)

Szymon Grzybowski

O koncertach w Polsce wiedzą (prawie) wszystko – wywiad

Szymon Grzybowski

Wywiad: Ross Dolan (Immolation)

Michał Bentyn

Wywiad: Ojciec Arkadiusz i Krzysztof Sokołowski (Nocny Kochanek) – 24.03.2017

Albert Markowicz

Muzycy Helloween o powrocie i trasie koncertowej „Pumpkins United”

Agata Laszuk

Zostaw komentarz

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!