FESTIWALE

Prog In Park III – przegląd zespołów pierwszego dnia festiwalu

W tym roku Prog In Park organizowany jest dopiero po raz trzeci, ale obsada jest na tyle mocna, że bez obaw o przesadę można stwierdzić, że to jedna z najważniejszych imprez metalowych w całym 2019 roku.

Prog In Park III będzie po raz pierwszy imprezą dwudniową, a na scenie zaprezentuje się w sumie aż 10 zespołów. Przyjrzyjmy się bliżej kapelom, których w dniach 12-13 lipca będzie można posłuchać na scenie festiwalowej w warszawskim klubie Progresja. W tym tekście skupimy się na pierwszym dniu Prog In Park III.

Prog In Park III – przegląd zespołów drugiego dnia festiwalu

Opeth – zespół-instytucja

Ten zespół już drugi raz zagra w charakterze gwiazdy Prog In Park. Szwedzi wystąpili bowiem również podczas pierwszej edycji w 2017 roku. W żadnym razie nie należy tego traktować jako odgrzewania lekko zalatującego kotleta, bo każdy występ Opeth to wydarzenie niemal mistyczne i warto wziąć w nim udział, bez względu na to, ile razy wcześnie widziało się ten zespół na żywo.

Pisanie za dużo o Opeth nie ma większego sensu. To prawdziwy zespół-instytucja. Dowodzony od samego początku działalności (1990 rok) przez charyzmatycznego Mikaela Åkerfeldta łączy w swojej twórczości bardzo wiele różnych gatunków – od (głównie na początku działalności) black/death metalu, przez doom, gothic, po nawet delikatne rockowe i akustyczne dźwięki. Wszystko to jest unurzane w progresywnym sosie, a wiele z kompozycji to prawdziwy kalejdoskop dźwięków, nastrojów i emocji.

Dla najbardziej zagorzałych fanów dodatkowym bodźcem, aby zobaczyć Opeth na Prog In Park będzie z pewnością zapowiedziana na jesień nowa płyta „In Cauda Veneum”. Czy podczas występu w Polsce usłyszymy coś nowego? Fani przekonają się już 12 lipca.

Fish – łagodny gigant

Ogłoszenie Fisha, jako gwiazdy pierwszego dnia festiwalu Prog In Park III było z całą pewnością sporym zaskoczeniem, ale zdecydowanie tym z gatunku pozytywnych. Muzyk zdobył wielką popularność na całym świecie jako wokalista i współautor repertuaru jednego z najważniejszych progresywno rockowych zespołów świata, czyli Marillion, w którym grał od 1981 do 1988. To właśnie w tym czasie zespół święcił największe triumfy i nagrał prawdopodobnie najlepszą płytę w swojej karierze, czyli „Misplaced Childhood”. Z zespołu odszedł właściwie u szczytu popularności, ale wcale nie oznacza to, że przez ostatnie trzy dekady odcina od tego kupony.

Praktycznie od razu rozpoczął bowiem owocną i docenianą karierę solową. Składa się na nią dziesięć albumów studyjnych. Fish jednak nie zwalnia i na wrzesień tego roku zapowiedział kolejne wydawnictwo – „Weltschmerz”.

Znów można się więc spodziewać nowości w setliście, ale przede wszystkim starych hitów – zarówno z czasów Marillion, jak i solowych. Twórczość Fisha od lat 80. obraca się w kręgu rocka progresywnego, ale również elektroniki, popu, czy art rocka. Będzie z pewnością najłagodniejszym wykonawcą na Prog In Park – można to uznać za kojącą chwilę wytchnienia od metalowego szaleństwa pozostałych wykonawców.

Tesseract – progresywny metal ma się dobrze

Dzięki takim zespołom jak brytyjskie Tesseract można być pewnym, że progresywne granie ma dużą przyszłość. Historia zespołu sięga 2003 roku, ale tak naprawdę świat usłyszał o nich w momencie debiutu EP-ki z 2010 roku, czyli „Concealing Fate”, która jest w zasadzie jednym, rozbudowanym do blisko 30 minut utworem. Numer ten znalazł się również na wydanym rok później debiutanckim albumie „One”, który spotkał się z bardzo przychylnym odbiorem.

Za opus magnum Tesseract można uznać wydany w 2013 roku album „Altered State”, który przez niektórych recenzentów został okrzyknięty jednym z najlepszych progresywno metalowych wydawnictw w historii gatunku.

Muzyka Tesseract to z jednej strony nowoczesne djentowe brzmienie gitar, połączone z licznymi delikatnymi i spokojnymi fragmentami, z drugiej połamane rytmy, często stosowana polirytmia i chętne sięganie po elektronikę z ambientowym posmakiem. Śpiew porusza się w bardzo szerokim spektrum emocji – od łagodnego, niemal lirycznego, po ostry, zadziorny i ze wszech miar metalowy.

Zespół wciąż promuje wydany w 2018 roku album „Sonder”, na którym dość mocno zmienił oblicze, bo poszedł w skondensowaną formę utworów. Zamiast rozbudowanych kompozycji, zaserwował utwory bardzo krótkie i esencjonalne. Dość powiedzieć, że zawierający 8 numerów krążek, trwa tylko 36 minut.

Alcest – pionierzy nowego gatunku

Francuskie Alcest zaczynało jako surowy, mocno undergroundowy zespół black metalowy, który tworzył swoją muzykę nawiązując do twórczości takich legend jak Burzum czy Ulver. Z czasem jednak, lider i jedyny grający od początku działalności Alcest muzyk, czyli Stephane Paut, znany również jako Neige, nakierował zespół na całkowicie nowe tory. Swoją uwagę zwrócił na końcówkę lat 80. i brytyjską scenę alternatywną, a konkretniej na zespoły takiej jak My Bloody Valentine oraz Ride, które były prekursorami shoegaze, czyli dość specyficznego podgatunku alternatywnego rocka.

Alcest nie zamierzało jednak całkowicie odchodzić od swoich pierwotnych fascynacji – w swoje twórczości połączyli Shoegaze z black metalem. Ta dość osobliwa kombinacja okazała się niezwykle interesująca dla słuchaczy, a sam Alcest okrzyknięto pierwszym zespołem blackgaze’owym na świecie. Gatunek ten charakteryzuje się dość mrocznym, ale jednocześnie w jakiś sposób pozytywnym nastrojem. Nie brakuje szaleńczych blastów, ale kontrastują one z delikatną elektroniką, łagodnymi gitarami i śpiewem w skali od blackowego skrzeku po łagodne żeńskie wokalizy.

Sermon – debiutanci ze wszech miar

Najmniej znanym, najbardziej tajemniczym, ale zarazem najbardziej intrygujący artystą, który wystąpi podczas pierwszego dnia Prog In Park III, będzie z pewnością Sermon. Właściwie nie wiadomo, czy jest to projekt jednego człowieka, czy pełnoprawny zespół.

Za koncepcją stoi na pewno jeden artysta, który nie zdradza swojego imienia i nazwiska – woli pozostań anonimowy. Wiadomo natomiast, że w nagrywaniu debiutanckiego krążka – „Birth of the Marvellous” (2019) – brał udział James Stewart, perkusista Vadera. To on również miał pośredniczyć w pierwszym kontakcie z organizatorami Prog In Park III. Występ na tym festiwalu będzie nie tylko debiutem przed polską publicznością, ale… w ogóle pierwszym występem na żywo Sermona.

Twórczość tego tajemniczego projektu i jego debiutancki album można z czystym sumienie polecić wszystkim fanom Toola, ale również King Crimson, który to lider zespołu wymienia jako jedną ze swoich głównych inspiracji.

Prog In Park III – tak prezentuje się pierwszy dzień

Pięć omówionych wyżej zespołów zagra podczas pierwszego dnia festiwalu Prog In Park III, czyli 12 lipca. Wydarzenie zostanie zorganizowane w klubie Progresja w Warszawie. Wszelkie informacje dotyczące newsów festiwalowych można znaleźć na Facebooku: https://www.facebook.com/events/2302546189767254/

Bilety do kupienia na stronie organizatora, czyli Knock Out Productions. W sprzedaży są zarówno wejściówki na poszczególne dni, jak i dwudniowe karnety:

Bilety na Prog in Park III (12 lipca – pierwszy dzień)

Bilety na Prog in Park III (13 lipca – drugi dzień)

Bilety na Prog in Park III (dwudniowe karnety):

Zostaw komentarz