INNE

Chris Adler zdradza prawdziwą przyczynę odejścia z Lamb Of God

W lipcu tego roku Chris Adler na dobre pożegnał się z Lamb Of God, zespołem, z którym był związany od początku jego działalności. Adler nie był widziany z kapelą już od 2018, kiedy to perkusistę na trasie koncertowej zastąpił Art Cruz. Nieobecność muzyka tłumaczono potrzebą rekonwalescencji po wypadku motocyklowym.

Adler dołączył do supergrupy Hail!

W oficjalnym oświadczeniu latem tego roku Lamb of God ogłosiło, że Art Cruz został pełnoprawnym członkiem zespołu, który weźmie udział w procesie pisania nowego materiału. Chwilę później Adler za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformował fanów, że opuszczenie Lamb Of God nie oznacza końca jego kariery, a powrót na scenę jest jedynie kwestią czasu.

I tak we wrześniu okazało się, że Chris dołączył do supergrupy Hail!, z którą ruszył w trasę po świecie po mało popularnych koncertowo krajach, takich jak Nepal czy Liban.

Wypadek nie był przyczyną opuszczenia Lamb Of God

Szybki powrót do grania, a w dodatku koncertowania po całym świecie, pozwalały podejrzewać, że Adler nie pożegnał się z Lamb Of God ze względu na stan zdrowia. Okazuje się, że muzyk czuł się wypalony graniem zespole. Na swoim Facebooku zamieścił obszerny post:

Czuję, że nadszedł czas, aby odpowiedzieć na wiele pytań dotyczących mojego odejścia z Lamb Of God.
Pozwólcie, że zacznę od odpowiedniej koncepcji zrozumienia. Wszyscy poświęciliśmy temu swoje życie, nie można zlekceważyć tych 26 lat. Każdy z nas poświęcił wiele i wiele stracił na poziomie życia osobistego, aby żyć naszym dziecięcym marzeniem. Zawsze będę kochał każdego członka zespołu za wiarę we mnie i poparcie w podboju świata. Udało nam się znaleźć trochę miłości w tym mechanizmie, ale też zostały nam zabrane rzeczy, których nie możemy już odzyskać. Nie rezygnuję z marzenia. Nie podjąłem decyzji o zakończeniu kariery. Prawda jest taka, że potrafię działać mechanicznie. Życzę moim braciom wszystkiego najlepszego w kontynuowaniu ich przedsięwzięć. Zapewniam także was, że jeszcze mnie usłyszycie. Otrzymałem dar i mam nadzieję, że będę mógł się nim dalej dzielić.
Wielu pytało mnie o wypadek motocyklowy w Tajlandii, który się zdarzył w 2017 roku. To prawda – nie było kolorowo, ale od sierpnia 2018 czuję się już dobrze. Dziękuję za waszą troskę.

Chris Adler

Chris Adler podkreśla, że zabrakło mu kreatywnych wyzwań

Stwierdził, że granie tej samej piosenki 10 tysięcy razy nie umocniło jego miłości do grania, aczkolwiek zawsze się do tego grania przykładał, ponieważ nie jest osobą, która wykonuje coś na pół gwizdka. Przyznaje jednak, że zamiast odtwarzania tego samego w kółko wolałby kosić trawę.

Źródło: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=10156338226136577&id=196137456576 / Fot. Materiały promocyjne

Podobne artykuły

Amalie Bruun z Myrkur o krytyce “true” black metalowców

Agata Laszuk

Mike Shinoda: “nie ma szans, aby Linkin Park grał z hologramem Chestera”

Lena Knapik

Biografia Nicka Menzy, byłego perkusisty Megadeth, nie zostanie ocenzurowana

Lena Knapik

Byli członkowie Sodom zwolnieni przez WhatsApp

Lena Knapik

Wokalistka Therion rozpoczyna solową karierę

Lena Knapik

Cynic będzie kontynuował działalność bez Seana Reinerta

Agata Laszuk

Zostaw komentarz