Strona główna » Recenzja: Ensiferum – One Man Army
RECENZJE

Recenzja: Ensiferum – One Man Army

Tak naprawdę, to muzyka, którą przyszło mi recenzować jest bardzo niszowa. Zdaje się, że undergroundowy hardcore czy noise to twory dalekie od mainstreamu. Mimo tego, te niezależne sceny gromadzą naprawdę szeroką publikę. Niszowość folk-metalu polega na tym, że ciężko znaleźć prawnika, biznesmena czy sprzedawcę zafascynowanego takim graniem. Zazwyczaj po prostu jesteś fanem takiej muzy i wkładasz w nią całe serce.

Dlatego też do końca ciężko zrozumieć mi niektóre smaczki, w które obfituje najnowsza płyta Ensiferum. “One Man Army” to zawodowo wyprodukowany album zawierający masę folkowych brzmień – zarówno melodyjek, jak i całych utworów. Otwierający tę płytę “March of War” mógłby być w soundtracku do dobrego cRPG – jak i zarówno zamykający ją Neito Pohjolan.

Między tym intrem, a outrem dostajemy 9 numerów – z jednej strony tworzących (klimatycznie) spójną całość, z drugiej – niesamowicie nierównych. “One Man Army” zawiera absolutne kosy, jak potężny kawałek “Axe of Judgement”, w którym Ensiferum pokazują swoją cięższą, szybszą stronę, utrzymany w podobnym klimacie numer tytułowy, oraz największe dla mnie zaskoczenie – nieco funkujący “Two of Spades”. Ta wstawka to chyba najlepszy element najnowszego wydawnictwa fińskich metalowców.

Obok tych trzech zdecydowanych plusów reszta albumu to brzmienia nie tyle denerwujące, co po prostu nie wnoszące niczego nowego. “Heathen Horde” czy “Burden of the Fallen” to typowe folk-metalowe numery mogące lecieć w jakiejkolwiek, oczywiście odpowiednio stylizowanej karczmie. Końcówka płyty (zaczynając od “My Ancestor’s Blood”) to z kolei kompletne przynudzanie, rozkręcające się dopiero w połowie niespełna dwunastominutowego “Descendants, Defiance, Domination”.

W telegraficznym skrócie – “One Man Army” nie zmieni niczyjego życia. Fani takiej muzy pokochają to, ci bardziej otwarci dostrzegą parę ciekawych zabiegów, ci bardziej zamknięci dalej będą omijać z daleka.

ensiferum-one-man-army-duzeTrack lista:

01. March of War
02. Axe of Judgement
03. Heathen Horde
04. One Man Army
05. Burden of the Fallen
06. Warrior Without a War
07. Cry for the Earth Bounds
08. Two of Spades
09. My Ancestor’s Blood
10. Descendants, Defiance, Domination
11. Neito Pohjolan

 

 

 

Autor: Igor Prusakowski

Rok publikacji: 2015

Podobne artykuły

Recenzja: Suffocation – Pinnacle Of Bedlam

Tomasz Koza

Recenzja: Ektomorf – Fury

Szymon Grzybowski

Recenzja: Kvelertak – Meir

Tomasz Koza

Recenzja: Soulfly – Enslaved

Redakcja

Recenzja: Decapitated – Anticult

Michał Bentyn

Recenzja: Saxon – Thunderbolt

Szymon Grzybowski

3 komentarze

Anonim 3 kwietnia 2017 at 14:28

Visitor Rating: 5 Stars

Odpowiedz
Anonim 12 września 2017 at 17:29

Visitor Rating: 5 Stars

Odpowiedz
Anonim 6 października 2017 at 16:10

Visitor Rating: 4 Stars

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!