Strona główna » Recenzja: Exodus – Blood In Blood Out
RECENZJE

Recenzja: Exodus – Blood In Blood Out

Album wielkich powrotów. Prócz powrotu starego wokalisty – Zetry do kapeli, “Blood In Blood Out” reklamowana była jako ta, na którą wraca Kirk Hammett. Żeby zagrać solówkę w jednym numerze (“Salt the Wound”). I jest to najgorszy moment tej płyty.

Exodus to jedna z najkonkretniejszych thrashowych hord z Bay Area, nie rozdrabniająca się na ballady i numery pod publiczkę. Tak też brzmi i “Blood In Blood Out”. Dostajemy 11 numerów w klimacie starego, dobrego Exodusa. Jest sporo umiarkowanych temp na breakdowny, jest trochę ekstremalnych temp, parę przerywników (jak choćby intro do płyty – feat Dana the Animatora).

Na dobre wyszła zmiana wokalisty. Dukes był bardzo energiczny, ale swoim usposobieniem i brzmieniem pasuje bardziej do crossoverowej kapeli niż stricte thrashowej, jaką jest Exodus. Souza i jego połączenie szczekania i wypluwania słów w obraz kalifornijskiej ekipy wstrzela się idealnie. Zresztą to (uwaga, subiektywizm!) właśnie z nim powstały najlepsze płyty Exodus lat 80’tych – zwłaszcza “Fabulous Disaster”.

Ciężko tutaj przeważyć szalę na którąkolwiek stronę. To nie tak, że ta płyta jest za długa i jest tu masa wypełniaczy. Te utwory są za długie i mają masę niepotrzebnych riffów. Są świetne, przebojowe refreny jak gang shout w “Body Harvest”, galopujące, typowe thrashowe riffy jak w “Black 13”, świetny singlowy tytułowy utwór, ale są też numery, które skumulować można w dwóch minutach, a trwają 7 (BTK z Billym z Testament czy Numb).

Na zdecydowany plus tej płyty przemawia produkcja – nowoczesne brzmienie nie zabija thrashującego galopu, jak ma to miejsce w przypadku wielu starych kapel, które po latach nagrywają nowe płyty. Perfekcyjnym thrashowym brzmieniem zawsze będzie dla mnie wspomniane “Fabulous Disaster” czy “Game Over”. Niemniej jednak Exodus starzeje się z klasą – bo nawet jeśli utwory mają parę niedociągnięć, to “Blood In Blood Out” – nawet w tle – słucha się bardzo miło.

exodus-blood-in-blood-out-duzeTrack lista:

01. Black 13
02. Blood In, Blood Out
03. Collateral Damage
04. Salt the Wound
05. Body Harvest
06. BTK
07. Wrapped in the Arms of Rage
08. My Last Nerve
09. Numb
10. Honor Killings
11. Food for the Worms

 

 

 

Autor: Igor Prusakowski

Rok publikacji: 2014

Podobne artykuły

Szczera prawda – recenzja Down to the Heaven „[ level – 1 ]”

Paweł Kurczonek

Recenzja: Ensiferum – One Man Army

Tomasz Koza

Recenzja: Corexit – Sundown Metropolis

Szymon Grzybowski

Recenzja: Revamp – Wild Card

Tomasz Koza

Recenzja: Machine Head – Catharsis

Szymon Grzybowski

Na zagładę jeszcze poczekamy – recenzja „The Door to Doom” Candlemass

Szymon Grzybowski

Zostaw komentarz

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!