Image default
SPECJALNE

50 lat temu debiutowało Led Zeppelin – jak twórczość kapeli wpłynęła na heavy metal?



Led Zeppelin to jeden z nielicznych zespołów, który miał nie tylko gigantyczny wpływ na muzykę i twórczość innych wykonawców, ale również na cały biznes muzyczny, podejście do wydawania twórczości i grania koncertów. Nie będzie wielką przesadą, jeśli powie się, że data wydania ich debiutanckiego albumu, czyli 12 stycznia 1969 roku – dokładnie 50 lat temu – na zawsze zmieniła historię bardzo szeroko rozumianej muzyki gitarowej – w tym heavy metalu i jego późniejszych wcieleń. W jaki sposób twórczość Led Zeppelin wpłynęła na heavy metal? Oto cztery najważniejsze aspekty!

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: 50. rocznica wejścia do studia nagraniowego przez Led Zeppelin

Okładka debiutanckiego albumu "Led Zeppelin", 1969 rok
Okładka debiutanckiego albumu “Led Zeppelin”, 1969 rok

1. Ekstremalne brzmienie

Muzyka metalowa od samego początku swojej twórczości była określana jako ekstremalna i przekraczająca różnie rozumiane granice. Przede wszystkim muzyczne. Metal jest cięższy, szybszy i zadziorniejszy niż jakikolwiek inny gatunek muzyczny.

W swoim czasie, na przełomie lat 60. i 70. muzyka Led Zeppelin również była ekstremalna, a jej brzmienie szokowało. Intensywność, wirtuozeria, całkowicie inne podejście do nagrywania, uwypuklenie roli perkusji były czymś absolutnie niespotykanym wcześniej na taką skalę. Owszem, były zespoły, które eksperymentowały i poszukiwały, ale zawsze wracały do brzmienia bezpiecznego.

Cała twórczość Led Zeppelin to natomiast jedno wielkie ekstremum, chęć przekraczania kolejnych barier i szokowania publiczności. Co ważne jednak Led Zeppelin osiągali to w oparciu o dźwięki i muzykę dobrze znaną – o bluesa, rythm’n’bluesa, klasycznego rocka. Tchnęli w to jednak całkowicie nowego ducha i zmienili niemal nie do poznania. Led Zeppelin w swoim czasie był zespołem ekstremalnym.

2. Całkowicie nowe podejście do koncertów

Debiut Led Zeppelin to również bardzo istotna zmiana w graniu muzyki na żywo. Przed Led Zeppelin zespoły grały trasy koncertowe w mniejszych halach czy klubach. Jeśli występy były organizowane na świeżym powietrzu dla większej liczby słuchaczy, najczęściej były to festiwale (często obwoźne). Podczas nich kapele wożono od miasta do miasta, gdzie grały krótkie sety i ruszały dalej w drogę.

Led Zeppelin był pierwszym zespołem, który sam był w stanie sprzedać dziesiątki tysięcy biletów i zapełnić wielki obiekt koncertowy lub przestrzeń na świeżym powietrzu. To wymusiło także zmianę do podejścia do samego występu. Jeśli na scenie miał pojawić się tylko jeden artysta, jego występ nie mógł trwać pół godziny. Dlatego te przestały być tylko odgrywaniem kilku najpopularniejszych kawałków, a stawały się niemal muzycznymi misteriami. Dojście do tego było jednak procesem, ponieważ w roku debiutu Led Zeppelin grali jeszcze w dużej mierze „po staremu”, czyli krótkie sety, ale za to liczne.

Rok 1969 zamknęli astronomiczną wręcz liczbą blisko 170 koncertów. Nigdy później tak intensywnie nie koncertowali – nigdy nie przekraczali 80 występów rocznie – ale znacznie podnieśli jakość koncertów i intensywność doznań.

3. Płyta ważniejsza od singla

Przez lata rynkiem muzycznym władały single – pojedyncze utwory, które wydawano na małych płytach winylowych. Ich głównym celem było zaistnieć w komercyjnych rozgłośniach radiowych i stać się hitem. Jeśli udało zebrać się takich kawałków więcej (na przykład 3 czy 4) dogrywano do nich kilka kolejnych utworów, tak zwanych wypełniaczy i wydawano jako album.

Led Zeppelin wywróciło ten schemat do góry nogami. O wiele ważniejsza od pojedynczych utworów była dla nich płyta, która stanowiła zamkniętą i spójną całość – dopiero po jej wydaniu słuchacze mieli ocenić, który utwór zasługuje na większą uwagę.

Led Zeppelin wydawali single – jednak te cieszyły się niewielką popularnością w stosunku do całych płyt, które rozchodziły się w wielomilionowych nakładach. Dość powiedzieć, że singlem nie było wydane w 1970 roku „Stairway to Heaven”, a mimo to stacje wręcz nieprzyzwoicie często grały ten utwór. Zjawisku nadano nawet własną nazwę gatunkową – muzykę Led Zeppelin określono jako AORAlbum Oriented Rock, czyli Rock nastawiony na albumy.

Takie podejście próbowali w późniejszych etapach twórczości wcielać The Beatles, The Doors i kilka innych kapel, ale to Led Zeppelin od samego początku swojej działalności chciało nagrywać płyty, a nie tylko kompilacje singli.


4. Inspiracja

Led Zeppelin nie grało heavy metalu. Lista muzyków grających metal i hard rock, którzy przyznają się do inspiracji i czerpania z twórczości tej brytyjskiej kapeli, jest wprost imponująca.

Warte podkreślenia jest także to, że Zeppelini od samego początku niesamowicie mocno oddziaływali na inne zespoły. Do czerpania natchnienia z ich muzyki przyznają się kapele im współczesne i takie, które powstały niewiele później, jak Deep Purple, Black Sabbath, Queen czy Aerosmith.

Wprost o inspirowaniu się Led Zeppelin mówią muzycy Tool, Dream Theater czy Megadeth. Co więcej oprócz skupiania się na całej twórczości, wielką inspiracją dla muzyków były umiejętności i twórczość poszczególnych członków Led Zeppelin.

Nicko McBrain z Iron Maiden mówi, że niewielu jest perkusistów, których próbował naśladować, ale jednym z nich jest z pewnością John Bonham. „Bonzo” był takie natchnieniem dla Mike’a Portnoy (Dream Theater), Dave’a Lombardo (ex-Slayer), czy Johna Dolmayana (System of a Down).

Do inspirowania się Johnem Paulem Jonsem przyznają się Steve Harris (Iron Maiden), Geedy Lee (Rush), czy Gene Simmons (Kiss).

Lista gitarzystów, którzy czerpali z muzyki Jimmy’ego Page’a, jest równie imponująca. Wymienić można chociażby Eddiego Van Halena (Van Halen), Kirka Hammetta (Metallica), Dave Mustaine (Megadeth), Zakka Wylde’a (Ozzy Osbourne, Black Label Society), a to i tak bardzo okrojony spis nazwisk.

Lista artystów, którzy pełnymi garściami czerpią ze śpiewu Roberta Planta, wykracza daleko poza nurt muzyki rockowej, a do podpatrywania legendarnego wokalisty przyznają się nawet artyści pop. Led Zeppelin to bez wątpienia zespół, którego wpływu na całą muzykę nie da się przecenić. Jedyny zespół, który może się z nimi równać to chyba tylko The Beatles.


Podobne artykuły

Sabaton i Akira Yamaoka tworzą nową ścieżkę dźwiękową i efekty do World of Tanks

Tomasz Koza

Charytatywna licytacja banneru Dio na rzecz małego Antosia

Lena Knapik

70000TONS OF METAL 2018: Znamy datę rozpoczęcia sprzedaży biletów

Agata Laszuk

Zostaw komentarz