Image default
WIDEO

Varg Vikernes komentuje Lords of Chaos: “Ten film to istny stek bzdur”

Varg Vikernes – będący jedną z głównych postaci w tragicznej historii Mayhem – zabrał głos w sprawie budzącego niemałe kontrowersje filmu “Lords Of Chaos”. Choć film promowany jest jako opowiadający zarówno prawdziwą historię, jak i kłamstwa, niewielu chyba oczekuje od tej produkcji przedstawienia tego, jak rzeczywiście wyglądały narodziny black metalu w Norwegii – zwłaszcza po komentarzach wielu związanych z tematem osób; w tym również i samego Varga, który za zabójstwo Euronymousa został skazany na 21 lat pozbawienia wolności (z czego odsiedział 16 lat).

Na swoim kanale ThuleanPerspective, Varg Vikernes opublikował nagranie, będące dość niewybrednym zaprezentowaniem swojego stanowiska wobec wspomnianego filmu.

Girls just wanna have fun, oh guys just wanna have… o, cześć! Zapewne obejrzeliście już film ‘Lords Of Chaos’? Obsadzili w mojej roli grubego Żyda. Tak przy okazji… jestem Skandynawem.

Varg Vikernes

Już po takim wstępie można sobie doskonale wyobrazić ton opublikowanej przez Varga wypowiedzi i wygląda na to, że ani trochę nie wycofał się on z wcześniejszych opinii na temat tego filmu. Sam zainteresowany jeszcze na długo przed premierą był dość sceptycznie nastawiony na powstanie produkcji “Lords Of Chaos”.

Ten film to istny stek bzdur. Ten grający mnie, gruby Żyd z powodów, których nigdy nie miałem mówił i robił rzeczy, których nigdy nie powiedziałem i nie zrobiłem, Znał też ludzi, o których ja sam nigdy nie słyszałem. Jeśli twórcy kiedykolwiek pokusili się o faktyczne zainteresowanie tym tematem, tą historią i sceną black metalową, wygląda na to, że kompletnie olali wszystko czego się dowiedzieli i w zamian stworzyli sobie tanią historyjkę. NIC w w tym filmie nie trzyma się kupy.

Varg Vikernes

Przeczytaj nasz wywiad z Vargiem Vikernesem.

Warto zaznaczyć, że Varg wcale nie zaprzecza wydarzeniom i w celu zweryfikowania faktycznego stanu rzeczy odsyła do mówiących na ten temat nagrań na swoim kanale, jak i do zapoznania się z treścią dostępnego dla wszystkich wyroku, jaki zapadł w sądzie w Oslo.

W dalszej części filmu, Vikernes zarzuca twórcom filmu próbę zniszczenia jego wizerunku; twierdzi również, że nie jest pierwszą ofiarą takich działań. Przybliża widzom swoją twórczość zarówno muzyczną, jak i literacką. Aktywnie również dyskutuje z fanami w komentarzach pod filmem; w jednym mówi wprost, że postać Ann-Marit, grana przez Sky Ferreirę nigdy nie istniała.

Fot. Kadr z filmu

Podobne artykuły

Nowy teledysk od The Dark Element

Lena Knapik

Amy Lee zaprasza na koncert w Polsce. Unikalne gadżety do kupienia na koncercie Evanescence!

Tomasz Koza

Once Human: ewolucja nadejdzie w styczniu

Tomasz Koza

Zostaw komentarz