Strona główna » 10 popowych hitów w wersji rockmetal (część 1)
SPECJALNE

10 popowych hitów w wersji rockmetal (część 1)

Prawdziwy metalowiec wiadomo, jaki jest. Je koty, popijając wodą płodową. Goli się siekierą, tą samą, którą przerąbuje się przez las w poszukiwaniu odpowiedniego pleneru do kolejnej mrocznej sesji zdjęciowej. Pije paliwo rakietowe, zagryzając żyletkami. Jego ciuchy są jak Ford T – w dowolnym kolorze, byleby czarnym. Wystrzega się wszelkiego badziewia, wszelkiej popeliny, brzydzi się komercją, kiczem, listami przebojów, dyskoteką… Prawda?

A gdzie tam! Zespoły metalowe na przestrzeni lat bardzo chętnie sięgały po popowe przeboje, by zaaranżować je po swojemu. Okazuje się, że metal i szeroko rozumiana muzyka popularna mogą iść w parze. Zapraszamy do całkowicie subiektywnego zestawienia dwudziestu metalowych coverów popowych (i nie tylko) przebojów.

Zacznijmy od utworów, które powstały w latach 70-tych.

01. Therion – Summer Night City (ABBA)

Myślę, że nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że ABBA to największy i najsłynniejszy zespół popowy w historii. Ich płyty rozeszły się na całym świecie w imponującej ilości przekraczającej trzysta milionów egzemplarzy.

„Summer Night City” znalazł się w 1978r. na singlu promującym składankę przebojów ABBY. Choć singiel odniósł znaczny sukces (nie dorównujący co prawda największym przebojom zespołu), muzycy nie byli przekonani, czy „Summer Night City” powinien się w ogóle ukazać. Benny Andersson mówił później, że zespół nie powinien był wypuszczać tego utworu, a Björn Ulvaeus określił go mianem „naprawdę słabego”.

Sprawdź również:

Szwedzki Therion po cudze kompozycje sięgał kilkakrotnie. Były to jednak utwory z metalowego podwórka. Wymienię dla przykładu „Sorrows of the Moon”  – Celtic Frost, „Children of the Damned”  – Iron Maiden, „Seawinds” Accept i „Thor (The Powerhead)” grupy Manowar.

W 2001r. muzycy Therion postanowili wyjść poza metalowe kręgi i nagrać cover utworu ABBY. Nowa, studyjna wersja „Summer Night City” znalazła się na niektórych wydaniach płyty „Secret Of The Runes”, dziesiątej w dorobku Theriona. Szwedzi wykonywali także „Summer Night City” na żywo. Wersję koncertową można usłyszeć na płycie koncertowej „Live in Midgård”.

02. Acid Drinkers – Hot Stuff (Donna Summer)

LaDonna Andre Gaines, występująca pod pseudonimem scenicznym Donna Summer, zapracowała sobie przed laty na tytuł „królowej muzyki disco”. Jednym z jej największych przebojów i jednocześnie jednym z najpopularniejszych utworów epoki disco jest „Hot Stuff”.

Utwór został napisany przez Pete’a Belotte’a, Keitha Forseya i Harolda Faltermeyera. Ostatni z wymienionych wsławił się skomponowaniem tematów przewodnich dla filmów „Gliniarz z Beverly Hills” i „Top Gun”, za oba otrzymał nagrodę Grammy. Z kolei Donnie Summer, charakterystyczna statuetka w kształcie gramofonu przypadła właśnie za „Hot Stuff”.

Grupy Acid Drinkers nie trzeba przedstawiać fanom mocnego grania. Zespół od lat chętnie sięgał po cudze kompozycje, ma nawet w swoim dorobku dwie płyty wypełnione wyłącznie coverami. Albumy opatrzone zostały wspólnym tytułem „Fishdick”. O ile „jedynkę” wypełniły utwory wyłącznie wykonawców rockowych i metalowych, o tyle na „dwójce” Kwasożłopy wykazali się dużo większą swobodą i odwagą.

Na płycie, obok coverów Iron Maiden, Metalliki i Slayera, znalazły się nowe aranżacje utworów wykonywanych wcześniej przez Johnny’ego Casha, Lizę Minelli, Raya Charlesa i właśnie gwiazdę disco – Donnę Summer.

03. Fear Factory i Gary Numan – Cars (Gary Numan)

Gary Anthony James Webb, znany szerszej publiczności, jako Gary Numan swoje pierwsze sceniczne kroki stawiał, jako członek grupy Tubeway Army. Jednak największe triumfy święcił, jako artysta solowy. Jego pierwszy album, noszący tytuł „The Pleasure Principle” wspiął się w błyskawicznym tempie na szczyty list przebojów.

Podobny sukces odniósł pierwszy singel z płyty (i pierwszy singel Numana) – „Cars”. Solowy debiut Garego Numana można określić, jako płytę rockową nagraną bez użycia gitar. Zamiast typowego, rockowego instrumentarium, Numan użył syntezatorów wspomaganych gitarowymi efektami. Dzięki temu osiągnął charakterystyczne i jedyne w swoim rodzaju metaliczne brzmienie.

Muzyk wyprodukował płytę samodzielnie w dwa tygodnie, za niewielką kwotę. Album do dziś uważany jest za jedno z jego największych osiągnięć.

Gdy amerykańscy metalowcy z Fear Factory sięgnęli po „Cars”, mieli w swoim dorobku dwie, bardzo dobrze przyjęte płyty: debiutancką „Soul of a New Machine” i przełomową „Demanufacture”. Muzycy tak wspominali nagranie „Cars”:

To ma związek z trasą promocyjną ‘Demanufacture’. Graliśmy tę piosenkę na koncertach i była świetnie przyjmowana. Tak więc kiedy nagrywaliśmy ‘Obsolete’ [trzeci album grupy], postanowiliśmy umieścić ten cover na stronie B singla.

Ciekawostką jest, że w coverze śpiewa sam Gary. Według muzyków Fear Factory, Numan usłyszał płytę „Remanufacture” (album z remiksami) i bardzo ją polubił. Jednocześnie muzycy zaprzeczali w wywiadach, jakoby nagranie „Cars” było próbą Garego Numana na wskrzeszenie kariery. Odcinali się także od głosów, że cover „Cars” miał zapewnić zespołowi wysokie notowania w stacjach radiowych. Wszelkie spekulacje na ten temat ucinali krótko, mówiąc:

Nie jesteśmy Orgy, wybierającym na pierwszy promocyjny utwór cudzy kawałek. Nie sądzę, by ktokolwiek myślał, że się sprzedajemy.

Gary Numan ze swoim krążkiem „The Pleasure Principle” zwiastował nadejście nowej ery – ery syntezatorów i dość surowych, oszczędnych brzmień. Zatem zostawmy za sobą złotą erę disco i wejdźmy w lata 80-te – czasy, gdy na listach przebojów królowały zespoły synthpopowe.

Tę część zestawienia rozpocznę od wykonawców, dla których nagranie swojej wersji starego przeboju również stało się furtką do kariery. Zacznijmy od wspomnianego przed chwilą Orgy i ich coveru „Blue Monday”.

04. Orgy – Blue Monday (New Order)

New Order, pogrobowcy grupy Joy Division, długo nie potrafili wyjść z cienia (poniekąd własnej) legendy. Ciężko się dziwić, Ian Curtis, wokalista zespołu, był postacią nietuzinkową, równie nietuzinkowy był sam zespół. Choć Joy Division wydali jedynie dwie płyty (druga ukazała się już po samobójczej śmierci Curtisa), wpływ tej grupy na całą rzeszę wykonawców jest niepodważalny.

Grupie New Order udało się zostawić za sobą legendę Joy Division w 1983r. Właśnie wtedy ukazał się utwór „Blue Monday”, który stał się najlepiej sprzedającym się dwunastocalowym singlem wszechczasów. Do dziś sięga po niego wielu DJ-ów, ciągle powstają niezliczone remiksy i przeróbki.

Jak słusznie zauważyli muzycy Fear Factory, grupa Orgy na pierwszy singel promocyjny wybrała cudzy utwór. Opłaciło się. Album „Candyass”, na którym znalazł się cover „Blue Monday” znalazł blisko dwa miliony nabywców.

Deathpopowa (takim mianem muzycy Orgy określają swoja muzykę) grupa została zaproszona na trasę koncertową u boku takich tuzów, jak Korn, Limp Bizkit, czy Rammstein.

Lata popularności Orgy minęły dość szybko, ostatni studyjny album zespołu ukazał się w 2004r. Grupa przypomniała o sobie w 2012r. publikując singel „Grime of the Century”, jednak popularności zdobytej coverem „Blue Monday” zespół nie odzyskał do dziś.

05. Marilyn Manson – Sweet Dreams (Are Made Of This) (Eurythmics)

Grupa Marilyn Manson ma w swojej dyskografii m.in. cover kawałka Depeche Mode (“Personal Jesus”), zespołu, który w tym tekście będzie się pojawiał kilkakrotnie. Jednak Brian Warner (lider, wokalista Marilyn Manson) i jego grupa, dotarli na szczyty list przebojów dzięki innej przeróbce.

Wydany w 1983r. utwór “Sweet Dreams (Are Made Of This)”, promował drugi studyjny album, niezbyt wówczas znanej grupy Eurythmics. W Wielkiej Brytanii, singel szybko dotarł do drugiego miejsca listy przebojów, a w USA wspiął się na szczyt notowań, tym samym torując brytyjskiemu duetowi drogę do międzynarodowej kariery.

Czytaj również:

Dwanaście lat później, ta sama kompozycja przyniosła międzynarodową sławę początkującej grupie Marilyn Manson. Z czasem zespół urósł do rangi jednego z najbardziej rozpoznawalnych i jednocześnie kontrowersyjnych w historii muzyki, ale w 1995r. miał na koncie zaledwie jeden album.

Płyta “Portrait Of An American Family” zapewniła grupie umiarkowaną popularność na terenie USA. Przełomem był eksperymentalny, dziwaczny krążek „Smells Like Children”, promowany teledyskiem do utworu „Sweet Dreams”.

Podobne artykuły

Scorpions ponownie w Polsce. 10 utworów, które usłyszymy w Gdańsku

Albert Markowicz

Black metal w parze z symfonią – 25 lat “In The Nightside Eclipse” Emperor

Paweł Kurczonek

Zagrożenie terrorystyczne na Rock am Ring w Niemczech. Pierwszy dzień przerwany.

Lena Knapik

70000TONS OF METAL 2018: Znamy datę rozpoczęcia sprzedaży biletów

Agata Laszuk

“O tym zespole będzie kiedyś głośno…” – 20. rocznica debiutu Slipknota

Szymon Grzybowski

Prawdziwy “debiut” – 40. rocznica wydania „Overkill” Motörhead

Szymon Grzybowski

1 komentarz

K 25 listopada 2019 at 21:33
0

Lol, przy Mansonie komentarz o Depeche Mode – “zespół będzie się pojawiał w tym tekście kilkukrotnie” i potem autor nie wspomina już o DM ani razu xD

Odpowiedz

Zostaw komentarz